Nieznana krawędź Gór Stołowych – Zawory – miejsce kamieni i grzybów

Kiedy ludzie myślą o Górach Stołowych, kojarzy im się przede wszystkim zachodnia część Ziemi Kłodzkiej, Park Narodowy Gór Stołowych. Ale to nie jest cała część tego pasma. W uproszczeniu, tak naprawdę, zaczynając się wzdłuż doliny Bystrzycy Dusznickiej i układając się w kierunku północno-zachodnim, tworząc obszar Parku Narodowego, przekraczają one granicę polsko-czeską tworząc najpierw Broumowskie Ściany, następnie układają się w  wyraźną, płaską górę – skalne miasto Ostasz (z labiryntem Górnym i Dolnym – Kocimi skałami – mogę polecić). Następnie przechodzą w najbardziej znane skalne miasto w Czechach, zwane po prostu Skalnym Miastem – miejsce bardzo ciekawe, piękne i zachwycające, ale w północnej części bardzo zatłoczone (w obrębie Czech leży ponad 70 większych lub mniejszych skalnych miast).

Ta północna część opada do miejscowości Adršpach (mogłoby być po polsku Aderszpach – nazwana od strumienia Adera, jak też głosi nazwa niemiecka – Adersbach) i tam kończy się owo Skalne Miasto. I gdyby pójść starą drogą z Aderszpachu do Chełmska Śląskiego – dziś już nie używaną (przed wojną tak), to trzeba by było przejść właśnie przez Zawory.

Ich najwyższym wzniesieniem jest Róg (715 m n.p.m.), ale nie jest to jakaś ładna góra, na dodatek mocno wylesiona i przez to „łysa”, nie stanowi przyjemnej lokalizacji. Ja chcę napisać natomiast o części południowej, nazywanej Granicznym Grzbietem – ona właśnie stanowi miejsce gdzie jeszcze raz Góry Stołowe przekraczają granicę, tym razem z Czech do Polski. I właściwie, w tym miejscu kończą się. Odsłaniają się w zasadzie jeszcze raz w rezerwacie Głazy Krasnoludków, ale o tym w innym wpisie, kiedyś w przyszłości.

madohora0897.jpg
Maślak żółty (Suillus grevillei), ładny, i jadalny, i smaczny (znaleziony pod pewnym modrzewiem w Zaworach)

Sama nazwa Zawory wywodzi się od znanego, czesko-śląskiego określenia – albowiem pasmo to zawiera, czyli zamyka od północy i północnego zachodu cały obszar Gór Stołowych (inna nazwa tego obszaru po czesku: Broumovsko) – przypomina ono również rodzaj „ogrodzenia” (lub obwarowania) dla wymienionego wyżej Skalnego Miasta.

Bazą naszej wyprawy była pięknie położona miejscowość o nazwie Łączna – założona zapewne pierwotnie w rozcięciu skał zbudowanych z różowych piaskowców (piaskowce triasowe), które tworzą dziś bardzo urodziwe skałki: Czartowskie, Zapomniane i Samotną

Wyspa1539
Główny wierzchołek Czartowskich Skałek – jak widać piaskowce triasowe są nietrwałe (łuszczą się i kruszą), co zapewne spowodowało powstanie naturalnych łuków w skałach

Kolejną atrakcją Łącznej jest też prywatne, dobrze rozwijające się zoo – można w nim zobaczyć nawet lwa berberyjskiego (podgatunek wytępiony na wolności, występuje tylko w niewoli) oraz np. wilki polarne. Kiedyś mieli też gadającą papugę, która naśladowała dźwięki telefonów komórkowych, wywołując tym żartem niezłe zamieszanie (nie mówiąc już o tym, że wołała po imieniu niektórych domowników – dla zabawy 🙂 Tyle dygresji o Łącznej.

***

W stronę Granicznego Grzbietu można iść z Łącznej na dwa sposoby: albo żółtym szlakiem wzdłuż drogi asfaltowej do Chełmska, albo zielonym do końca wsi, i dalej w stronę lasu i wzdłuż granicy do Przełęczy Chełmskiej (571 m n.p.m). Z niej najlepiej zejść niebieskim szlakiem w dół (w prawo) na polską stronę, następnie iść dalej zgodnie z oznaczeniem aż do lokalnej ścieżki edukacyjnej (prowadzi w lewo w las).

To właśnie w tym miejscu zaczyna się Graniczny Grzbiet – najpierw w lesie pełnym grzybów (w sezonie – ciepłe deszcze pod koniec sierpnia bardzo wydatnie się do tego przyczyniły) trzeba przejść przez rumowisko piaskowcowe – a tu w zasadzie nie wiadomo na co się zdecydować – czy zbierać całe to kolorowe i pachnące bogactwo lasu, czy podziwiać piękne skalisko? Może obecność skał poprawia bytność organizmów z królestwa grzybów zapewniając im więcej wilgoci (stok otwiera się ku zachodowi, więc rano jest ocieniony)?…

Występujące tu bloczki skalne przypominają sześciany i prostopadłościany o krawędzi ścian długości od ok. 4 do 7, może 8 metrów. Całkiem fajnie to wygląda w porannej scenerii lasu – mam tylko nadzieję, że ów las przetrwa i nie zostanie strawiony brzuchami larw kornikowych, gdyż, niestety, jest w znacznym stopniu lasem świerkowym, w typie monokulturowym.

Wyspa2025
Skalne bloki budujące rumowisko piaskowcowe na zachodnim stoku Granicznego Grzbietu

Cały czas, wszędzie, widzieliśmy owocniki wielu smacznych grzybów. Borowik szlachetny, w całej swej mnogości form i rozmiarów występował w całym tym kamienno-świerkowym lesie obficie, nie trzeba nawet było go szukać, jak to zwykle czynią grzybiarze – był po prostu wszędzie.

Nie tylko on wszakże, zasiedlał te tereny – równie obficie, w bardzie skalnych miejscach, gdzie występowały brzozy (zapewne samosiewki), wystawiał swoje owocniki (w celach rozmnożeniowych) koźlarz pomarańczowożółty (Leccinum versipelle)Grzyb, w przypadku którego głównie skupiamy się na konsumpcji kapelusza (trzon bywa twardy, czasem robaczywy), całkiem ładnie wygląda w porannych promieniach lata i jest przyjemnym, fotogenicznym składnikiem lasu. Pod modrzewiami, oczywiście, występowały właściwe dla tego gatunku drzewa maślaki żółte, ukazane w obrazku głównym tego wpisu.

Madohora0949
Koźlarz pomarańczowożółty (Leccinum versipelle) – kolejny smaczny grzyb jadalny znaleziony w Zaworach

Co więcej, na skalnych półkach Granicznego Grzbietu obficie występowały borówki brusznice (Vaccinium vitis-idaea), kusząc czerwienią w pełni dojrzałych, małych, powabnych owoców. Na dodatek bardzo pożytecznych, bo obfitujących w różne witaminy oraz garbniki; wspomagają one trawienie, przeciwdziałają biegunkom, wspierają pracę żołądka. Liście tej rośliny również są bardzo pożyteczne, bo wywar z nich naparzony przeciwdziała rozwojowi bakterii powodujących wrzody żołądka, i – zdaniem estońskich naukowców – może przeciwdziałać powstawaniu nowotworów tego organu. Mają zresztą jeszcze wiele innych dobroczynnych właściwości, o których można długo, długo pisać…

A zatem, śmiało można powiedzieć (napisać), że znaleźliśmy się w miejscu, które z  punktu widzenia równowagi biologicznej i piękna okoliczności przyrody naprawdę zasługuje na uwagę. I takie właśnie było.

Madohora0947
Borówka brusznica (Vaccinium vitis-idaea) w pełnej krasie

W całym tym pięknym grzybowym lesie, pośród krzewów borówki brusznicy i czernicy (też tu występowała, w innych miejscach), wśród skalnych klocków idąc, po krawędzi Gór Stołowych, można odnieść wrażenie niezwykłego spokoju. Potęgowany jest on przez prawie całkowity brak ludzi (słyszeliśmy tylko przez chwilę grzybiarzy z czeskiej strony), a moim zdaniem wynika z faktu, że wszystko było po prostu na swoim miejscu tzn. zdrowe drzewa mikoryzowały z wielką ilością grzybów (jedni i drudzy obficie wymieniali się substancjami odżywczymi), zdrowy las zapewniał ochronę przed erozją i dostarczał składników pokarmowych dla innych gatunków, takich jak np. borówki. Obfitość owoców zbawia z kolei ptaki, które konsumując je, roznoszą ich nasiona i rozsiewają po całych okolicznych górach, przy okazji dbając o ich nawożenie.

Wyspa2043
Graniczny Grzbiet – krawędź Gór stołowych, zdjęcie wykonane w kierunku północnym – po lewej opada ok. 10-12 metrową skalną, spękaną ścianą.

Wielkie kamienie po drodze świadczą o tym, że ów skalna krawędź niegdyś sięgała znacznie dalej, ale w wyniku różnorakich procesów geologicznych oraz wietrzenia postępuje jej rozkład – stopniowo, od zachodu, krok po kroku kolejne kamienne bloki się rozpadają. A właściwie od północnego zachodu, co jest widoczne na powyższym zdjęciu – jak bowiem widać (zdjęcie wykonane prawie dokładnie w stronę północy), pękniecia przebiegają pod kątem 45 stopni do linii wyznaczającej zachód, układając się dokładnie z całym przebiegiem pasma Gór Stołowych. W tym przypadku wygląda to tak, że skala mikro potwierdza ułożenie skał tych gór w skali makro.

Wyspa2032
Krawędź Granicznego Grzbietu stopniowo się rozpada – oczywiście bardzo powoli

Oczywiście miejscami trzeba uważać, gdyż spękania wśród piaskowców, choć niezwykle stare i mające zaokrąglone brzegi, bywają bardzo głębokie i łatwo w nie wpaść. Widać również warstwowe ułożenie piaskowców budujących Góry Stołowe – dlatego Zawory są wliczane do ich części.

Jeśli chodzi o przechodniość szlaku turystycznego, to chcę podzielić się spostrzeżeniem, że tutaj turysta wędrujący po rejonach rzadko uczęszczanych nie musi się martwić, gdyż wszelkie ścieżki na granicy są regularnie koszone, nawet pomimo teoretycznego braku granic i łatwości podróżowania – wszakże patrole graniczne muszą mieć możliwość łatwego patrolowania granicy w razie różnych wypadków, np. gdyby zaistniała potrzeba szybkiego jej zamknięcia.

Wyspa2038
Stopniowe rozszerzanie się skalnych szczelin prowadzi w ostateczności do powstania samodzielnych bloków skalnych

Mnóstwo czasu musiało upłynąć od momentu gdy powstały pierwsze spękania w skalnej krawędzi Gór Stołowych i się rozszerzyły do rozmiarów na powyższym zdjęciu, niemniej rozpad skał jest faktem. Co ciekawe (a poniekąd oczywiste), jeśli spoiwo bazuje na związkach wapnia, to niestety, pod wpływem kwaśnych deszczy proces ten może dramatycznie przyspieszyć.

Na naszych oczach stabilne od tysięcy lat struktury, mogą ulegać zniszczeniom szybciej niż w wiekach dawnych, gdyż ingerencja ludzi w środowisko i jego zanieczyszczenie wpływają niekorzystnie również na ruchy materii nieożywionej na Ziemi. O ile w Zaworach oznacza to tylko tyle, że upadnie jakiś skalny blok w rzadko uczęszczanym terenie, o tyle w innych miejscach ryzyko jest całkiem spore. Polecam w tej kwestii norweski film Fala, o tym co by się stało, gdyby część skalnego urwiska w Geiranger zsunęła się do morza (jest tam prowadzony regularny monitoring ruchów skalnych).

Wyspa2051
Ruiny (fundamenty) czeskiego schroniska, które kiedyś stało na krawędzi Granicznego Grzbietu

Atrakcje tej części Zaworów kończą się właściwie przy ruinach (fundamentach) starego czeskiego schroniska tuż przy czeskiej stronie granicy. Czesi budowali wiele takich obiektów w Sudetach, aby stopniowo zmienić niekorzystne dla nich, przedwojenne stosunki ludnościowe w tych górach (Niemcy stanowili w nich, nawet po czeskiej stronie zdecydowaną większość, a czasem nawet 100% mieszkańców). 

Nie znalazłem informacji na temat jego zniszczenia, pewnie trzeba by pytać miejscowych, ale podejrzewam, że zostało zniszczone po 1938 roku, gdy całe Sudety przeszły w ręce Niemców (czyż nie zasługuje na ironię fakt, że dzisiaj ani po czeskiej, ani po polskiej nie ma ich w tych górach prawie w ogóle – i to w efekcie wojny, którą sami rozpoczęli?). Więcej informacji na ten temat można znaleźć w ironicznym poniekąd filmie Obsługiwałem angielskiego króla na podstawie prozy Hrabala. 

Zostawiając całe to tło historyczne, mogę bezsprzecznie napisać, że Zawory w części opisanej w tym wpisie, to miejsce niewątpliwie warte odwiedzenia dla każdego, kto chce poznać dziką przyrodę, a ponadto zobaczyć mało znany, lecz niewątpliwie malowniczy zakątek Sudetów. Ponadto, przybywszy w to miejsce będzie miał okazję odetchnąć spokojem od tego zwariowanego, hałaśliwego świata.

 

 

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

bezpukania.eu

Poznaj oblicze XXI wieku i poczuj blisko oddech epoki, w której żyjesz. Zapraszam na blog.

Shristy Singh

Adding Creativity Through Brush...........

Snippets of a Traveling Mind

Finding New Energy To Experience Life More Fully

meblościanka

Meblościanka jest pojemnym meblem, znajdzie się na niej miejsce na wszystkie przedmioty i zainteresowania, gromadzone przez lata, upychane i co jakiś czas ku uciesze odnajdywane. I taka jest ta strona: pojemna i o wszystkim, co może przyjść do głowy:).

Śpiew ptaka

Życie tu i teraz jak śpiew ptaka, który śpiewa po prostu, zawsze.

Wildonline.blog

British Wildlife & Photography

Kolej na kolej

Kolej w Polsce i na świecie - materiały archiwalne i aktualne

DRAGONFLY EFFECT

Orginal wild art nature download wallpaper background photo forest birds swamp black foggy smoggy flowers music sensory slow life macro ważki las drzewa ptaki i robaki Wild Nature Discover and download hight resolution pics / Pobierz moje obrazy o wysokiej rozdzielczości do swoich projektów, obrazów, tapet, plakatów, okładek, postów...

ChyllOut

Wycieczki na chilloucie

Góroholiczka

góry, podróże, fotografia

Be positive & run

o bieganiu, górach, lasach, książkach...

Blog Przewodnika przewodniksudecki.net

Tematy górskie i okołogórskie. Pisze przewodnik górski sudecki

Dursztyn

Dursztyński portal informacyjny

Kamil Szczepka Okiem Przyrodnika

Edukacja przyrodnicza, badania i ekspertyzy przyrodnicze

Xplore Ton Monde

Explorer le monde d'une nouvelle façon!

Create your website with WordPress.com
Rozpocznij
%d blogerów lubi to: