Beskid Żywiecki i Diablak – najbardziej niezwykły wierzchołek Beskidów

Gdyby trzeba było wyprawić się i wrzucić jedyny pierścień gdzieś do wnętrza góry w niedalekiej okolicy, to niewątpliwie mam na to stanowisko złośliwego kandydata, który pasuje tu jak ulał. W zasadzie powinienem już zacząć zbierać drużynę, gdyż ród orków bezmyślnie rozrasta się w najlepsze, a w najgłębszych czeluściach spaczonych umysłów trwają intensywne prace nad produkcją coraz to bardziej zdegenerowanych ras pośród tego rodu. Władcy Mordoru przyszykowali istoty z którymi próżno nam przyjdzie stawać w szranki; głębia ciemności ich umysłów woła o pomstę do Boga, utkani wbrew doskonałym planom Jego woli niczego nie rozumieją, i podążają tylko za tym, co przynosi jeszcze większe zło.

Czy mamy ich nienawidzić? Bynajmniej. Są tylko cieniem prawdziwego stworzenia, ich jestestwo jest bowiem godne wielkiej miary litości. Światło ich opuściło, pożerają się wzajemnie próbując żyć jakby normalnie, ale nie wiedzą, że cokolwiek osiągną, i tak nie będzie należało do nich. Na sygnał alarmowy wstają i robią to, co im się każe – o, jakże to żałosne! – myślą bowiem że prowadzi ich własna wola, a nie rozkazy cudzej.

Stokami Diablaka przez umierający las – niczym zdobywanie dymiącej Góry Przeznaczenia

I tak powoli zmierzamy do kresu świata ludzi – a kto przyjdzie nam z pomocą? Nie pomogą nam istoty o ciałach z jasnej materii zbudowanych, z cząstek widzialnych i znanych, poukładanych od założenia fundamentów wszechświata w fizycznym układzie podstawowym. To, co przekracza obszary naszego zrozumienia może sprawić, że wszelkie wysiłki powstrzymujące ulegną załamaniu. Czyż nie wiecie, ze nawet aktywność Słońca w ostatnim czasie osiąga najniższe od dziesięcioleci obniżenie aktywności? Nawet najbliższa gwiazda staje przeciwko trendom z mrocznych krain Ziemi.

Góra Przeznaczenia zawsze była dla wszelkich istot chcących zachować swoją niezależność wielkim problemem, zło z niej wypływające rujnowało wiele społeczności. Tymczasem na Diablaku – bo taką dziś nazwę nosi jedna z ważniejszych wyniosłych gór, które przed ostatnią wojną, (która, jeśliby została wygrana przez zło, pogrążyłaby cały świat w mroku i cierpieniu, to oczywiste) jeszcze się nie rozstąpiły – stając się gotowe na przybycie sił ze wschodu słońca – wiele osób już znalazło swoje przeznaczenie, ginąc lub cierpiąc całkowicie nie doceniając jej gwałtownego charakteru. 

Kamienne „śmietnisko” Diablaka

Drukarze lub ciskacze, inaczej, kiedy przygotowują mapy jej zboczy zazwyczaj umieszczają na oznaczeniu jej wierzchołka tą jej drugą nazwę, której tutaj nie wymienię. To miano, o nieco ‚kobiecym’ charakterze nadaje temu miejscu fałszywą infantylność, co niektórzy przypłacili płaczem, wzdychaniem lub nawet własnym zgonem (oraz gorączkowymi prośbami o pomoc). Imię Diablak nie sprzedaje się dziś tak dobrze, jak to niewieście i tylko w nawiasach jest przekazywane w mowie ludzi drukiem się zajmujących. Ponieważ dzisiejszy świat jest wydawany orkom, nie ma co się dziwić, że prawdziwe nazwy i stare ślady zanikają, a na ich miejscu pojawia się mowa orków. W tej to mowie, która miejscami jest wspólna dla wszystkich, upraszcza się wszystko, jakby słowa i myśli były krojone ostrym nożem, i odrzucane w części trudnej do przełknięcia.

Diablak często ukrywa się w obłokach

Synowie rodów trudniących się szukaniem i zdobywaniem bogactw też kiedyś tu dotarli, ale przeglądając wszelkie szczeliny i groty nic nie znaleźli, a i na ataki armii orków się narażali. Postanowili więc po czasie wolnych poszukiwań po prostu odejść. Ich miejsca zostały zapomniane, oni odeszli w niebyt nieistnienia, lasy umierają a czas ostatniej bitwy się przybliżył… Wcześniej wspomniałem o rozstąpieniu się góry, które nastąpi gdy nadejdzie wyznaczony czas – tak naprawdę częściowo zachodzi już – albowiem całe północne stoki jej to jedno wielkie osuwisko z rumoszu kamienno-żwirowego i ziemi. Może kiedyś się rozsypią? Zapewne.

‚Szare cienie’ na Diablaku

Zwiedziony mocą pierścienia, trzy razy podejmowałem próbę dostania się na szczyt góry. Za pierwszym razem oddech Diablaka niemalże zdmuchnął mnie wprost z jego głównej grzędy, za drugim niemalże zamarzłem pod Głodną Wodą, na stoku pozbawionym najmniejszej choćby łaski słońca, którym ludzie cieszą się w dolinach. Za trzecim razem było nieźle, ale miałem wrażenie, ze góra bawi się ze mną i czeka tylko na mój błąd – na szczęście go nie popełniłem.

Tam gdzie las nie umarł sam, oddziały orków wyrębują wszystko co pozostało wokół Diablaka. Wiele dróg w okolicy zniszczyli właśnie oni.

Ostatecznie tak sobie myślę, że Diablak, to jest taki kawałek skały, który może – w obliczu zmiany szat ziemi – stać się ostoją dla tych nielicznych, którzy mają ocaleć w tej wielkiej wojnie o pierścień władzy na ciałami ziemskimi. Istnienie niezwykłych obiektów niebieskich, zwanych aktualnie czarnymi dziurami (osobliwość Schwarzschilda) – określenie nietrafione jak na skupienie materii o gęstości zaginającej czasoprzestrzeń – ukazuje nam świat, nad którym my nigdy nie będziemy panować, ale być może gdzieś tam poza czasoprzestrzenią istnieją jeszcze inne grupy władców nam nieznanych, którzy nad nimi panują.

4 myśli na temat “Beskid Żywiecki i Diablak – najbardziej niezwykły wierzchołek Beskidów

Dodaj własny

  1. Nazwałem kiedyś tę górę „Beskidzką Fudżijamą” , często przewija się nazwa „Kapryśnica” . Ile nazw , tyle spojrzeń i tyle wrażeń wyniesionych z pod jej źlebów . Każdy widzi ją inaczej . Każda wycieczka w jej masyw jest inna , nic dwa razy sie nie zdarzy …:) . Takiego opisu jak Twój jeszcze nie było. Przeczytałem jednym tchem ( kilka razy ) . W tym roku miałem szczęście do aury – moje dwa spojrzenia na Babią w linkach : https://beskidzkasalamandra.wordpress.com/2018/05/30/na-dachu-beskidow-babia-gora/ i https://beskidzkasalamandra.wordpress.com/2018/08/26/babia-gora-po-raz-drugi/ Pozdrowienia od beskidzkiejsalamandry

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

bezpukania.eu

Poznaj oblicze XXI wieku i poczuj blisko oddech epoki, w której żyjesz. Zapraszam na blog.

Shristy Singh

Adding Creativity Through Brush...........

Snippets of a Traveling Mind

Finding New Energy To Experience Life More Fully

meblościanka

Meblościanka jest pojemnym meblem, znajdzie się na niej miejsce na wszystkie przedmioty i zainteresowania, gromadzone przez lata, upychane i co jakiś czas ku uciesze odnajdywane. I taka jest ta strona: pojemna i o wszystkim, co może przyjść do głowy:).

Śpiew ptaka

Życie tu i teraz jak śpiew ptaka, który śpiewa po prostu, zawsze.

Wildonline.blog

British Wildlife & Photography

Kolej na kolej

Kolej w Polsce i na świecie - materiały archiwalne i aktualne

DRAGONFLY EFFECT

Orginal wild art nature download wallpaper background photo forest birds swamp black foggy smoggy flowers music sensory slow life macro ważki las drzewa ptaki i robaki Wild Nature Discover and download hight resolution pics / Pobierz moje obrazy o wysokiej rozdzielczości do swoich projektów, obrazów, tapet, plakatów, okładek, postów...

ChyllOut

Wycieczki na chilloucie

Góroholiczka

góry, podróże, fotografia

Be positive & run

o bieganiu, górach, lasach, książkach...

Blog Przewodnika przewodniksudecki.net

Tematy górskie i okołogórskie. Pisze przewodnik górski sudecki

Dursztyn

Dursztyński portal informacyjny

Kamil Szczepka Okiem Przyrodnika

Edukacja przyrodnicza, badania i ekspertyzy przyrodnicze

Xplore Ton Monde

Explorer le monde d'une nouvelle façon!

Create your website with WordPress.com
Rozpocznij
%d blogerów lubi to: