O pagórkach, które są blisko (część 4)

  Zachodnia część Masywu Chełmu, w przeciwieństwie do wschodniej, nie doświadcza takiej ciszy i spokoju jak ta pierwsza, ale można na jej obszarze znaleźć spokojne miejsca, które niewątpliwie warto odwiedzić i nawet – zasugerowałbym – uwiecznić na fotografii. Jakby ktoś nie był w temacie, to przypominam o poprzednim artykule, on omawia część wschodnią owej od stuleci świętej, góry => O pagórkach, które są blisko (część 3)

Słupy bazaltowe w rezerwacie geologicznym – pamiątka po dawnym wulkanie

Niewątpliwie najcenniejszym i najbardziej wartym odwiedzenia miejscem w zachodniej części Masywu Chełmu jest rezerwat geologiczny „Góra Św. Anny”. Na obszarze 2,58 ha w miejscu dawnego kamieniołomu znajdujemy niezwykle ciekawy i zróżnicowany geologicznie pomnik przyrody nieożywionej. Przedmiotem ochrony jest w nim strefa kontaktu wulkanicznych skał z ich osadowymi odpowiednikami triasu i kredy. Według ekspertów, ma to związek z ruchami tektonicznymi, jakie zachodziły w Sudetach podobno w trzeciorzędzie (wiele lat temu, nie chce mi się szukać informacji).

Północna ściana kamieniołomu (w stronę sanktuarijum na szczycie góry), charakteryzuje się występowaniem nefelinitów (skały wulkanicznej), która tworzy słupy wielokątne o wymiarach przekroju od 5 do 30 cm. Mogą w nich występować kryształy oliwinitu, pięknego minerału o zielonej barwie.

Widok z zachodnich stoków rezerwatu geologicznego w kierunku wschodnim

Budowa geologiczna odsłonięta działalnością kamieniarzy może wskazywać na to, że w minionej, zamierzchłej wulkanicznej przeszłości ogromne bloki skał osadowych (wapieni i dolomitów) leżały sobie u podstaw ścian krateru wulkanicznego, a następnie zapadły się stosunkowo płytko w jego obręb i zostały przykryte płytką warstwą lawy. Owe wapienne bloki bardzo dobrze zachowały się do naszych czasów, we wschodniej ścianie rezerwatu możemy podziwiać ich wielkość. Znajduje się tam także niewielka jaskinia (choć słowo jaskinia w tym przypadku jest użyte nad wyrost), w której niewątpliwie kilka zacnych lisów mogłoby sie schronić.

Ale trzeba również uważać – spokój rezerwatu upodobały sobie miejscami szerszenie – pod popękanymi szczelinami, w wapieniach / dolomitach czasami budują swoje gniazda. Pierwotnie szerszenie mieszkały tylko w lasach, w dziuplach drzew liściastych, ale z racji tego, że te lasy nie przypominają tamtych, to szerszenie, jak typowi twardziele, przystosowały się do różnych warunków środowiskowych i teraz budują gdzie popadnie. Zjadając inne owady i nie bojąc się nikogo, mają pełny spokój w przyrodzie, chyba że trafią na człowieka. Aczkolwiek, ponoć są mniej agresywne od os i trudniej je sprowokować do ataku, więc nie ma się czego bać….

Wapienie we wschodniej części rezerwatu wraz z jaskinią. W środku jaskini jest sucho, ale to trochę za ciasne miejsce, nawet jak na schronienie w czasie deszczu

Jeszcze parę lat temu rezerwat geologiczny powoli zarastał – jako miejsce opuszczone przez ludzi oddawał swoje włości na powrót przyrodzie. Dlatego najlepiej odwiedzało się go wczesną wiosną lub jeszcze podczas zimy, gdyż wtedy można było zobaczyć jego największe atrakcje nie osłonięte plątaniną traw, krzewów i młodych drzew. Wadą tej pory roku są niskie temperatury, więc kontemplacja kamiennych różności tego miejsca mogła zostać utrudniona – tym niemniej, aby się ogrzać wystarczy wyobrazić sobie, że kiedyś, w czasie aktywności wulkanu było to całkiem ciepłe miejsce. Swoją drogą, a co by się stało gdyby jednak dzisiaj ów prastara góra się przebudziła?…

Ostatnimi czasy sytuacja się zmienia, gdyż na terenie Parku Krajobrazowego „Góra Świętej Anny” utworzony został geopark, co zapewne uruchomiło fundusze na wybrukowanie części ścieżek, posadowienie platformy widokowej, ławek, tablic informacyjnych i innych przydatnych zbytków, które zdecydowanie uprzyjemniają wędrowanie po tym niesamowitym miejscu. A rezerwat geologiczny jest właśnie najważniejszym i wręcz kluczowym miejscem na terenie tego właśnie geoparku. Ponadto teren ten jest regularnie wykaszany, więc już nie trzeba się przedzierać przez bujną roślinność, aby dotrzeć do głównych atrakcji rezerwatu.

Dorodny i niezwykle gęsty grab pospolity – gdzieś na stokach Chełmskiej Góry

Zachodnie stoki całego owego wulkanicznego wierzchołka (który ostatecznie osiąga wysokość 404 m n.p.m.), porasta zachowany i na szczęście mało użytkowany (chodzi mi oto, że nie ‚przecinkowany’) las liściasty z przewagą buków, ale możemy tam również znaleźć wspaniałe egzemplarze grabu, np. taki oto okaz jak na powyższym zdjęciu.

Przechodząc nad autostradą i zamykając na nią uszy wchodzimy do miejscowości Wysoka (wyjątkowo trafna nazwa) – gdzie z kolei znajdziemy jeden z charakterystycznych na tym obszarze (tj. całego Chełmu i jego wapiennych okolic) murowanych z kamienia wiatraków. Jeden z nich, stanowiący zapewne własność prywatną można jeszcze w formie, jak to się nazywa – ‚trwałej ruiny’ – zobaczyć przy szlaku turystycznym w stronę rezerwatu „Biesiec”.

Zabytkowy wiatrak w Wysokiej wraz z obejściem – niestety w takim stanie jest tylko godzien politowania nad dbałością o zabytki dawnej kultury

Świetną bazą do wyjścia jest miejscowość Poręba, położona dokładnie w połowie Masywu Chełmu. Jej głęboka, cicha dolina to naprawdę świetna lokalizacja do wyruszenia w kierunku wschodnim, jak i zachodnim. Samochód można pozostawić albo pod jedną z charakterystycznych kapliczek (co ciekawe, mimo że jest niewątpliwie zabytkiem katolickim, jej wierzchołek zwieńcza półksiężyc, jak w islamie – warto ją zobaczyć), albo w okolicy Siedmiu Źródeł – obfitego wywierzyska w dolinie, gdzie wypływająca siedmioma szczelinami skalnymi woda, tworzy niewielkie rozlewisko i daje początek potokowi o nazwie Anka (lub Padół, ewentualnie Cedron – wyjątkowo duża rozbieżność nazw). Można ją pić, niektórzy miejscowi przyjeżdżają w to miejsce z większymi butelkami i użytkują ją na co dzień. Woda ma stałą temperaturę – ok. 9,4 stopnia Celsjusza, a wydajność źródła waha się pomiędzy 20 – 30 litrów na sekundę. Co ciekawe – nigdy nie wyschło, ani nie zamarzło – jest przy nim ławka, na której po powrocie z wędrówki można odpocząć relaksując się w cieniu owej pięknej doliny.

Wielkie krasowe wywierzysko – Siedem Źródeł – potok, któremu daje początek zasilał niegdyś siedem młynów wodnych znajdujących się poniżej w dolinie (dziś już nie istnieją)

Przebywając na opisywanej górze warto również udać się czerwonym szlakiem w stronę rezerwatu „Lesisko”, gdzie możemy odnaleźć gęsty, ciemny las bukowy porastający obszar z wieloma formami krasowymi zbudowanymi na bazie wapienia muszlowego, szczególnie podatnego na krasowienie (w niektórych miejscach efektem tego jest zapadanie się terenu). Największy lej krasowy ma tutaj średnicę aż 7 metrów. Oprócz tego, na terenie obszaru chronionego rośnie ok. 20 pomnikowych buków o obwodzie powyżej 320 cm, są to naprawdę fotogeniczne drzewa (a może drzewce?). Przedsmak rezerwatu możemy poczuć przechodząc obok tych dwóch wspaniałych egzemplarzy buka, pomiędzy którymi stoi tzw. „krzyż wisielców”. Jedna uwaga: w tym miejscu, w wilgotne dni, szczególnie donośnie można usłyszeć autostradę (ale później, w sercu rezerwatu już nie).

Okolice „Krzyża wisielców” – z prawej strony, niestety dobiega do uszu wędrowców hałas autostradowy (czasem mniej, czasem więcej)

Nie sposób opisać i dotrzeć od razu do wszystkich wspaniałych i zajmujących miejsc w Masywie Chełmu, wiele czasu trzeba poświęcić na poznawanie wszelkich jego ciekawostek i przyrodniczych niezwykłości. Spokojnie mógłby się stać turystycznym centrum Opolszczyzny, a tak jest, niestety, za sprawą autostrady tylko jednym z punktów okresowych odwiedzin, i to głównie tych, którzy zmierzają do sanktuarijum. Na ten rok – jako że nie do każdej ciekawostki udało mi się dotrzeć – planuję ponownie odwiedzić ten ‚pagórek’, aby ponownie pozachwycać się jego pięknem.

Zatem na pewno na wiosnę możecie spodziewać się nowej, świeżej relacji z tego niezwykłego miejsca. Zapewne nie będzie to jeden wyjazd – szlaki zachodnich części dają wiele możliwości dokładnego planowania i nieustannego wędrowania po tych ‚pagórkach’.

Widok ze schodów sanktuarijum w stronę rezerwatu Lesisko (gdzieś tam za świerkiem na pierwszym planie jest jego wschodnia granica)

I jeszcze pewna dygresja. Gdyby Bolko V, taki jeden człek z dynastii Piastów, i zarazem jeden z najważniejszych i najszlachetniejszych książąt na Śląsku w okresie husytyzmu (czyli ok. 1428 – 1433) zdecydował się wygnać z tej prasłowiańskiej góry wyznawców kultów różnych, i zbudować tam zamek (a było warto), to i dzisiaj cały jej obszar byłby dla całego, prostego ludu powszechnie dostępny (kto wie, może na szczycie stała by wspaniała wieża widokowa?). A zamiast tego nie do końca można cieszyć się jej pięknem i majestatem, gdyż wierzchołek i jego tajemnice (oraz być może niesamowite piwnice) jest strzeżony przez siły z sanktuarijum.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

bezpukania.eu

Poznaj oblicze XXI wieku i poczuj blisko oddech epoki, w której żyjesz. Zapraszam na blog.

Shristy Singh

Adding Creativity Through Brush...........

Snippets of a Traveling Mind

Finding New Energy To Experience Life More Fully

meblościanka

Meblościanka jest pojemnym meblem, znajdzie się na niej miejsce na wszystkie przedmioty i zainteresowania, gromadzone przez lata, upychane i co jakiś czas ku uciesze odnajdywane. I taka jest ta strona: pojemna i o wszystkim, co może przyjść do głowy:).

Śpiew ptaka

Życie tu i teraz jak śpiew ptaka, który śpiewa po prostu, zawsze.

Wildonline.blog

British Wildlife & Photography

Kolej na kolej

Kolej w Polsce i na świecie - materiały archiwalne i aktualne

DRAGONFLY EFFECT

Orginal wild art nature download wallpaper background photo forest birds swamp dark mood black foggy smoggy boggy flowers music sensory slow life macro ważki las drzewa ptaki i robaki Wild Nature Discover and download hight resolution pics / Pobierz niesztampowe obrazy o wysokiej rozdzielczości do swoich projektów, obrazów, tapet, plakatów, okładek, postów...

ChyllOut

Wycieczki na chilloucie

Góroholiczka

góry, podróże, fotografia

Be positive & run

o bieganiu, górach, lasach, książkach...

Blog Przewodnika przewodniksudecki.net

Tematy górskie i okołogórskie. Pisze przewodnik górski sudecki

Dursztyn

Dursztyński portal informacyjny

Kamil Szczepka Okiem Przyrodnika

Edukacja przyrodnicza, badania i ekspertyzy przyrodnicze

Xplore Ton Monde

Explorer le monde d'une nouvelle façon!

Create your website with WordPress.com
Rozpocznij
%d blogerów lubi to: