Wdżar – góra, na której północ staje się południem

Nauka ma taki zwyczaj, że wszystko kataloguje i porządkuje – tworzy kategorie i umieszcza w nich odpowiednio posegregowane przedmioty badań w danej dziedzinie. A jednak, w każdej z nieskończenie wielu zajmujących dyscyplin dość często powstają pewne trudne do rozwiązania problemy – pojawiają się w miejscu natrafienia na „osobliwości”. Czyli spotkanie się z czymś, czego nie da się łatwo skategoryzować. To trochę tak, jak z ludźmi – jest większość podatna na pewne trendy, ale zawsze trafią się indywidualności, które wyróżniają się nietuzinkowym podejściem do różnych spraw/poglądów/idei itp. I tak jest z pewną górą, którą chcę teraz opisać.

Jedni próbują ją łączyć z Pieninami, inni wtłaczają do masywu Lubania (Gorce). Problemem jest jej nietypowa budowa geologiczna – nie budują tej góry piaskowce (magurskie – jak ma to miejsce w przypadku Lubania), ani wapienie różnej maści (jak to ma miejsce w sąsiednich Pieninach). No więc z czego jest zbudowana? Z pewnej skały wulkanicznego pochodzenia – z andezytu – powstałego podczas wylewania magmy (jako intruzja pomiędzy inne warstwy geologiczne). Oczywiście to tylko spekulacja – podobnie jak w przypadku prób dokładnego wyjaśnienia genezy powstania Pienin – wciąż nie do końca udowodniona naukowo (zmiany zachodzą średnio co dwa pokolenia).

Niesamowita Góra widziana z drogi z Czorsztyna do Kluszkowców

W przeszłości, z racji dużej twardości i odporności andezytu na jej stokach działały trzy kamieniołomy, które nieco ją „podgryzły”, dostarczając materiału do budowy dróg (znacznie bardziej odpornego od okolicznych wapieni i piaskowców). Dzisiaj w tych łomach (po zachodniej stronie) została wytyczona ścieżka przyrodnicza, gdyż unikatowe podłoże skalne daje szansę rozwoju wyjątkowym i unikatowym roślinom. Ponadto można podziwiać geologiczną potęgę naszej planety kontemplując geologiczne odsłonięcia skał i ich budowę. A naprawdę jest na co popatrzeć, także podczas wędrówki w stronę tej góry (najlepiej wybrać się z Czorsztyna).

Poranny widok na Tatry, zalew Czorsztyński, oraz zamki Niedzica i Czorsztyn

Góra Wdżar – bo niej tutaj mowa – jest wzniesieniem niezbyt wysokim, osiąga zaledwie 767 m n.p.m. Jest łatwo dostępna z Kluszkowców. Niestety, jest też miejscem, które pomimo unikatowej przyrody nie podlega żadnej ochronie i jest intensywnie eksploatowane ekonomicznie – działa tutaj wyciąg krzesełkowy, tor saneczkowy, park linowy i inne przybytki, które generują łatwe dudki. Dlatego najlepiej odwiedzić Wdżar przy brzydkiej pogodzie, wtedy można spokojnie nasycić się jego pięknem i na szczycie nie przewija się zbyt wielu turystków z piwkami. A jeśli komuś jeszcze uda się znaleźć stanowisko endemicznej paproci – rozrzutki brunatnej (Woodsia ilvensis) – to może naprawdę czuć się szczęśliwcem i spełnionym eksploratorem tej góry.

Skały budujące Wdżar od zachodniej strony

Wdżar jest największą w tej części Karpat intruzją skał wulkanicznych (co w ogóle jest rzadkością na ich obszarze), podobne do niego góry Jarmuta i Bryjarka (okolice Szczawnicy) nie są tak rozległe i nie tworzą aż tak wyodrębniających się wzniesień (pod względem geologicznym). Co ciekawe, andezyt wydobywany na Wdżarze był tak dobry, że dotarł aż do Krakowa i na wielu ulicach tego starego, wiślańskiego miasta buduje krawężniki (chociażby na ul. Szewskiej). To się nazywa być sławnym, a wiadomo, że Kraków w Polsce to jak Dublin w Irlandii – jeden wielki kram z balladami i ich wytwórcami, czyli pieśniarzami. Może któryś ułoży jakąś pieśń o andezycie zwanym z racji swego pochodzenia pienińskim (niekoniecznie słusznie).

Górna części ścieżki, niedaleko od wierzchołka – w tle widoczna zadaszona wiata, która może się przydać w trakcie burzy

Gdy już wyziew podziemnego Mordoru uspokoił się i zaczął stygnąć, zaczęły się w nim pojawiać pęknięcia – a było to efektem nierównego schłodzenia skał na powierzchni atmosfery oraz tych położonych głębiej pod ziemią. Ot, tak się zachowuje właśnie ceramika naturalna, czyli kamienie, czyli – jeszcze ściślej – skały. Dzięki pęknięciom i powstałym szczelinom ciężka praca przy wydobyciu szła znacznie łatwiej. Tam, gdzie nie ruszono ich ręką ludzką, pozostawiły tajemnicze rumowiska i gołoborza, powstałe przy dużym udziale wstrząsów i ruchów płyt tektonicznych. One to właśnie skrywają główny sekret góry.

Jest nim moc buntu przeciwko biegunowi magnetycznemu Ziemi. Na wszystkich pozostałych znanych mi górach można dostrzec, że igła kompasu pokazuje zawsze północ (jest to standard do którego każdy, kto wie jak działa kompas, jest przyzwyczajony). Ale nie na skałach Wdżaru. Na tej górze są takie miejsca, gdzie północ staje się południem. I to w biały dzień, bez udziału ludzkiej ręki.

Kompas potwierdza, że północ może stać się południem

Anomalia magnetyczna na skałach Wdżaru nie ma powtórzenia w polskich (i okolicznych) górach, chociaż może jeszcze nikt ich wszystkich wyczerpująco nie zbadał, a o niektórych wręcz zapomniano. Próby jej wyjaśnienia są różne, ale dotychczas nie uzyskano satysfakcjonującej i wyczerpującej odpowiedzi na podstawowe pytanie: „Dlaczego?”. Podejrzewano, że anomalia może być efektem silnego, krótkiego oddziaływania elektromagnetycznego lub elektrycznego np. w trakcie uderzenia pioruna w skałę. Niestety, pomimo niewątpliwych miliardów uderzeń piorunów w różne skały – jakie dotychczas zaobserwowano – nie doszło w żadnej z nich do zmian biegunów magnetycznych w strukturach ją budujących.

Jedna z buntowniczych skał w nieco większej skali – może by tak na niej usiąść i samemu ulec anomalii ???

Inną próbą wyjaśnienia opisywanego zjawiska, jest stwierdzenie, że skały z Wdżaru przechowują prastary, skrystalizowany układ magnetyczny odzwierciedlający pradawne położenie bieguna magnetycznego, który miał się wówczas znajdować na południu naszej planety, a nie na północy. Dzisiaj staje się popularny pogląd, że może dojść do silnej zmiany położenia centrum magnetycznego Ziemi, gdyż oddziaływanie magnetyczne naszej planety w niektórych jej miejscach ostatnio osłabło (występuje dość duża anomalia w okolicy południowego Pacyfiku). Będzie to skutkowało tym, że biegun magnetyczny znajdzie się na półkuli południowej. Zdaniem niektórych naukowców w zamierzchłej przeszłości miało to już miejsce i jest to możliwe. No cóż, może tak się stanie, a może nie – kosmos nie jest pusty, wbrew pozorom wszystko jest ze sobą powiązane (i jeszcze w większości nie poznane).

I jeszcze wierzchołek Wdżaru, w słoneczny dzień o poranku oferuje piękne widoki w stronę Pienin i Tatr

Kiedy przypominam sobie wędrówki po Krakowie, do którego kiedyś – gdym młody był – chętnie jeździłem, to stwierdzam, że nie byłem w żadnym przypadku zainteresowany, gdzie pozyskiwano materiał budowlany dla posadowienia tego grodu. Dzisiaj, kilka tysięcy obrotów Ziemi później, wiedząc nieco więcej o otaczającym, ogólnie tak zwanym środowisku, trochę inaczej patrzę na to, gdzie co i z czego zbudowano. To nieco dziwne, że można połączyć pewną niezwykłą górą wraz z miastem, które jest jednym z najstarszych zasiedleń nad Wisłą.

Z drugiej strony może te najszlachetniejsze (piszę serio) materiały naturalne, takie jak wyżej wzmiankowany andezyt, nadają mu ten specyficzny klimat miast. To znaczy nadawały, albowiem dzisiaj to raczej stolica kebabów wszelkich maści oraz chodników w niedzielę nad ranem, o których Kult w pewnej swojej słynnej pieśniczce śpiewał już dawno temu. Dlatego właśnie ja – zapraszam w góry – w nich zawsze jest większa szansa na poznanie różnorakich niezwykłości (takich jak Góra Wdżar) i odetchnięcie prawdziwym, czystym powietrzem wolności.

2 myśli na temat “Wdżar – góra, na której północ staje się południem

Dodaj własny

  1. Bardzo dobrze się czytało! Intrygująca historia tej pozornie niepozornej góry. Zupełnie się na tym nie znam (a zaczyna mi się wydawać, że wypadałoby się jednak poznać), ale formacja ta przypomina mi nieco te norweskie w okolicy Lysefjordu. Ciekawe jak tu u nas z zaburzeniami kierunków. Wstyd się przyznać, ale nie posiadamy kompasu 😀

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

Snippets of a Traveling Mind

Finding New Energy To Experience Life More Fully

meblościanka

Meblościanka jest pojemnym meblem, znajdzie się na niej miejsce na wszystkie przedmioty i zainteresowania, gromadzone przez lata, upychane i co jakiś czas ku uciesze odnajdywane. I taka jest ta strona: pojemna i o wszystkim, co może przyjść do głowy:).

Śpiew ptaka

Życie tu i teraz jak śpiew ptaka, który śpiewa po prostu, zawsze.

Wildonline.blog

British Wildlife & Photography

Kolej na kolej

Kolej w Polsce i na świecie - materiały archiwalne i aktualne

DRAGONFLY EFFECT

wild art nature download forest birds swamp dark mood black flowers music sensory slow life macro ważki las drzewa ptaki i robaki

ChyllOut

Wycieczki na chilloucie

Góroholiczka

góry, podróże, fotografia

Be positive & run

o bieganiu, górach, lasach, książkach...

Blog Przewodnika przewodniksudecki.net

Tematy górskie i okołogórskie. Pisze przewodnik górski sudecki

Dursztyn

Dursztyński portal informacyjny

Kamil Szczepka Okiem Przyrodnika

Edukacja przyrodnicza, badania przyrodnicze

Xplore Ton Monde

Explorer le monde d'une nouvelle façon!

Internetowy kurs języka macedońskiego

виртуални часови на Македонски

o 2 kroki stąd...

"Tylko świat przechodzony nogami jest coś wart" (K.Wierzyński)

Create your website with WordPress.com
Rozpocznij
%d blogerów lubi to: