Wyspa Brekiniowa – nierozpoznany unikat Beskidu Wyspowego

Kiedyś każda mapa miała na odwrocie dokładny opis każdego miejsca, rezerwatu przyrody, góry, pagórka itd., itp. Niezwykle wyczerpujące źródło informacji zawarte było w każdym z takich wydawnictw. Od ponad 20 lat w mojej bibliotece znajduje się pewne dawne (wyd. przed rokiem 2002) i niezwykle cenne arcydzieło kartograficzne przedstawiające Beskid Wyspowy. Studiując je trafiłem na unikat na skalę całego kraju. Zaiste, jest to prawdziwy rarytas, mekka dla wszystkich, którzy szukają w górach bezcennych skarbów.

Powyższe stwierdzenia nie są bezpodstawne. Ale żeby to wiedzieć (a nie jest to wiedza, którą można nabyć w każdej szkole), trzeba głębiej wniknąć w temat różności przyrodniczych Karpat w ich północnym (tj. naszym) obliczu. Przez linię Wisły płynącą w stronę Bałtyku przebiega bowiem wschodnia granica występowania najszlachetniejszego, najwyższego, najpiękniejszego, i najrzadszego z polskich gatunków jarzębu – jarzębu brekinii, zwanej też brzękiem (w okolicach Poznania). W innych, pokrewnych nam językach nazywanego też: brjok (dolnołużycki), brěčica, brěčkowc, brěkowčka (górnołużycki), брекиња (serbski), брекина (bułgarski), jeřáb břek (czeski). Liście, podobnie jak u topoli mają spłaszczone ogonki, ale są nieco sztywniejsze, co sprawia, że podczas wiatru wydają intensywny odgłosy, przypominające brzęczenie. I stąd nazwa brzęk.

Jarząb brekinia (Sorbus torminalis) na naturalnym stanowisku w rezerwacie Białowodzka Góra nad Dunacjem

Przebywając zatem w szeroko pojętej okolicy, postanowiłem się właśnie do tego, botanicznego eldorado, się wybrać. Nie było to łatwe, gdyż nie jest to miejsce znane przebywającym w okolicy turystom, nie jest medialne i nagłośnione. Otoczone kilkoma wsiami, przypomina – jak w całym wspomnianym paśmie – wyspę pośród intensywnie zasiedlonej różnorakimi istotami ludzkimi, ziemi. Nie jest też duże, nie może więc dźwigać brzemienia nadmiaru odwiedzin, zatem lepiej dla niego, że nikt o nim nie wie.

Niestety na skały, które występują na szczycie wschodniego grzbietu Białowodzkiej Góry, w miejscu, które zwą Zamczysko presję swą wywiera nikotynowo-alkoholowa, ledwo pisać wyuczona młodzież […] sortu. Nigdy nie widziałem tak bardzo popisanych skał i ostańców farbą pomalowanych – ohyda, po prostu ohyda do potęgi trzeciej. Niektórzy powinni mieć zakaz chodzenia nawet do podstawówki. Takich widoków, z oczywistych względów na tym blogu nie będę umieszczał.

Fragment Białowodzkiej Góry (po lewej), na tle Pogórza Rożnowskiego

To ostatnia tak duża populacja jarzębu brekinii w całych północnych Karpatach; jednocześnie w tej lokalizacji, nad doliną Dunajca, drzewo to osiąga najwyższe stanowisko w Polsce – ok. 550 – 570 m n.p.m. Nie rośnie samo, lecz przemieszane z dębem bezszypułkowym (Quercus petraea) tworzy jeden z ciekawszych rodzajów lasu – świetlistą dąbrowę.

O ile pozostałe jarzęby (np. ptakinia – jarząb pospolity) osiągają zaledwie do 15 metrów wysokości, o tyle brekinia bez problemu przekracza 20, a czasem dochodzi nawet do 25 metrów. Jest najwyższym drzewem w swoim rodzaju (Sorbus), i jednocześnie niezwykle długowiecznym, albowiem ma tendencję do wypuszczania pędów z odrośli korzeniowych, co sprawia, że drzewo, które zostanie złamane np. podczas silnych wiatrów, może ponownie ożyć produkując nowe pędy wprost z korzeni – odrosnąć i rozpocząć odnowioną egzystencję. Ocenia się, że w ten sposób niektóre brekinie mogą żyć setki lat – aczkolwiek nie jest to gatunek ekspansywny i przegrywa konkurencję z tzw. „hospodarką leśną”.

Jedne z najmniej popisanych skał na szczycie Białowodzkiej Góry

Sam rezerwat obejmuje nie tylko dąbrowę, ale również fragment lasów bukowych, w którym można znaleźć egzemplarze o niezwykłej rosłości, taki jak ten na poniższym zdjęciu. Bo oczywiście, tak jak samo miejsce objęte rezerwatem nie obejmuje całej góry, lecz tylko wschodnią, opadającą jej część w stronę Dunajca, tak i obszar chroniony nie tylko strażuje na rzecz jarzębu brekinii, ale także zachowanych fragmentów majestatycznych lasów bukowych. A w nich – możemy trafić na takie wielkie, zdrowe i zacne egzemplarze jak ten na poniższej fotografii. Zadam zatem retoryczne pytanie: Czyż nie jest on majestatyczny?

Majestatyczny buk w rezerwacie

Wyżej wspomniałem, że jest to ostatnie zachowane stanowisku brzęku w obszarze całych Karpat – tak w istocie jest, gdyż podczas ostatnich badań nie odnaleziono już więcej samotnych stanowisk tego pięknego drzewa w innej części doliny Dunajca – w okolicach zapory w pobliżu Rożnowa (Ostra Góra Pd. i Pn.). Istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że duże obszary jego występowania zostały zajęte pod osady ludzkie, które chętnie się tutaj już od czasów prasłowiańskich budowały. A zatem owe niecałe 68 hektarów rezerwatu ma szczególną wartość.

Oczywiście trzeba tu wspomnieć, że owo wyjątkowe miejsce doskonale nadaje się do sensorycznego kontemplowania płynącego niezakłóconym rytmem Dunajca. Otwierając się bowiem ku południowemu wschodowi, Białowodzka Góra stanowi idealny punkt obserwacyjny na dolinę rzeczną tego górskiego, wodnego toku.

Poprzez bukowe konary Dunajca dolinę ujrzałem

Widok, którego doświadczamy, pozwala nacieszyć się zielonością lasów i łąk przeciętych wstęgą rzeki, która potrafi się wić i parskać. A kiedyś to i wywoływać potężne powodzie, ale o tym kiedy indziej. W tym miejscu stanowi też granicę pomiędzy Beskidem Wyspowym, a Pogórzem Rożnowskim – kolejnym świetnym miejscem, które warto odwiedzić i którym warto mniej i więcej powędrować.

W oddali możemy też zobaczyć pierwszy z tych polskich dzikich Beskidów – Beskid Sądecki. Miałem okazję być w jednej z jego części – naprawdę jest wyjątkowy i polecam go odwiedzić, szczególnie jesienią można tam załapać się na wyjątkowe cuda, takie np. jak jedyne w Polsce egzemplarze borowika królewskiego, mieszkające sobie w pewnej dolinie schowanej w jego wnętrzu.

Napiszę tak: Białowodzka Góra nad Dunajcem to niewątpliwie jedno z najbardziej niesamowitych miejsc w Beskidach. Przetrwanie takiego lasu, mimo impertynencji większości miejscowych, wśród pól, sadów, osad i łąk i chęci zagarniania jak największej ilości ziemi, jest ewenementem. Trzeba o nie dbać, i to tym bardziej, że Beskid Wyspowy – jako jedyny obszar beskidzki w Polsce (wstyd!) – nie podlega żadnej zorganizowanej formie ochrony takiej jak np. park krajobrazowy. Zapraszam zatem do odwiedzenia botanicznego eldorado – póki jeszcze istnieje. Do zobaczenia gdzieś tam!

2 myśli na temat “Wyspa Brekiniowa – nierozpoznany unikat Beskidu Wyspowego

Dodaj własny

  1. Bardzo zaciekawił mnie tytuł – co to za wyspa? Teraz wszystko już wiem 🙂 Widok z Białowodzkiej Góry to coś pięknego. Co do napisów na skałach, ostatnio zauważyłam też takie na murach zamku w Lipowcu… innym razem z kolei, będąc w okolicach Cliffs of Mohair w Irlandii, w przepięknym przyrodniczo i rozległym, pustym terenie, dostrzegłam napisy na skałach. W naszym ojczystym języku. Może zostawię bez komentarza…

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

Snippets of a Traveling Mind

Finding New Energy To Experience Life More Fully

meblościanka

Meblościanka jest pojemnym meblem, znajdzie się na niej miejsce na wszystkie przedmioty i zainteresowania, gromadzone przez lata, upychane i co jakiś czas ku uciesze odnajdywane. I taka jest ta strona: pojemna i o wszystkim, co może przyjść do głowy:).

Śpiew ptaka

Życie tu i teraz jak śpiew ptaka, który śpiewa po prostu, zawsze.

Wildonline.blog

British Wildlife & Photography

Kolej na kolej

Kolej w Polsce i na świecie - materiały archiwalne i aktualne

DRAGONFLY EFFECT

wild art nature download forest birds swamp dark mood black flowers music sensory slow life macro ważki las drzewa ptaki i robaki

ChyllOut

Wycieczki na chilloucie

Góroholiczka

góry, podróże, fotografia

Be positive & run

o bieganiu, górach, lasach, książkach...

Blog Przewodnika przewodniksudecki.net

Tematy górskie i okołogórskie. Pisze przewodnik górski sudecki

Dursztyn

Dursztyński portal informacyjny

Kamil Szczepka Okiem Przyrodnika

Edukacja przyrodnicza, badania przyrodnicze

Xplore Ton Monde

Explorer le monde d'une nouvelle façon!

Internetowy kurs języka macedońskiego

виртуални часови на Македонски

o 2 kroki stąd...

"Tylko świat przechodzony nogami jest coś wart" (K.Wierzyński)

Create your website with WordPress.com
Rozpocznij
%d blogerów lubi to: