Cieplickie Skalne Miasto – gdzie tylko sokoli wzrok dosięga

Trudno rozpocząć pisanie o czymś, co wydaje się oczywiste – przecież skoro w nazwie jest Adršpašsko-teplické skály, to poniekąd jasne staje się, że są dwie części pewnych skał, nazwane od dwóch ośrodków, którym pozwolono u ich podstaw się rozłożyć. No niby tak, ale… pisanie to nie jest taka prosta sprawa jak się wydaje, język pisany odbiega fonetycznie od mówionego, a i książka (tudzież stronica tekstem wykaligrafowana) nie jest już takim medium pożądania, jak niegdyś. A gdy do tego mamy jeszcze wypisywać czeskie znaki nad spółgłoskami (które notabene występują w większości również w pozostałych językach słowiańskich niecyrylickich, bałtyckich i czasem nawet w estońskim), to już w ogóle robi się bardzo męcząco.

Ale wracając do rzeczy, obydwie części Skalnego miasta, popularnej lokalizacji turystycznej w pobliżu sudeckich granic, są do siebie podobne jak dwie krople bagiennej wody. To znaczy są tak jakby podobne z rodzaju skał, ale w rzeczywistości bardzo różne: pod względem wysokości, ilości ludzi wędrujących szlakami, klimatu i dzikości trudno je do siebie porównać. Mogłoby się okazać, że mówimy o dwóch całkiem różnych miejscach oddalonych od siebie o setki kilometrów.

Skały budujące skalne miasto przed oczyma naszymi się ukazują

Czesi raczej nazwy Skalne miasto nie używają. Powód jest prosty – na swoim terenie mają około 80 skalnych miast (oglądałem kiedyś taki program o czeskich miastach w słowackiej telewizji – nie sposób wszystkie odwiedzić i zwiedzić). Niektóre inne bardziej znane to np.: Hruboskalsko (Park Narodowy Czeski Raj) czy skały Czeskiej Szwajcarii. Warto tu wspomnieć, że Czesi mają pewien kompleks geograficzny – bardzo wiele nazw geograficznych nosi w sobie przymiotnik „czeski”. Mają nawet Czeską Kanadę (gdzieś na południu). Przenieśli trochę tę manierę na Słowaków, mamy więc Słowacki Raj oraz Słowacki Kras (krasowy obszar gęsto zasiedlony przez Węgrów, przed wojnami światowymi nie miał słowackiej nazwy). Na szczęście pozostałe nazwy pozostały na swych właściwych miejscach.

Kanion Syberia (Sibiř) jest jedną z najciaśniejszych i najbardziej klimatycznych części Cieplickich Skał

A więc Cieplickie Skały – bo o nich tutaj mowa – najlepiej zwiedzać od strony Cieplic (wydaje się to poniekąd jasne – po czesku nazwa tej miejscowości to Teplice nad Metují). Dlaczego? Tu wesprę się czeską statystyką – w 2003 roku cały obszar Skalnego Miasta odwiedziło ok. 270 tysięcy osób, z czego 220 tysięcy część w okolicy Adršpachu, a tylko 50 tysięcy od strony Cieplic. Ponadto w Cieplicach można zaparkować na bardzo dobrze utrzymanym parkingu (wyasfaltowanym) tuż przy bramie wejściowej na teren Broumovska (inna nazwa tego obszaru). A tego nie można powiedzieć o każdym parkingu na północy (Adršpach).

W trakcie wędrówki prawie przerwaliśmy gospodarzowi skał poranny posiłek

Zaplanowana trasa wiodła doliną kanionu Syberia (Sibiř) prowadząc w stronę Skalnych Baszt (i zrobiliśmy tam kółko), by następnie wyjść z pomiędzy skał i wędrować w stronę niesamowitych ruin wykutego w skale zamku Bischofstein (Skały), Czarnego Jeziorka, i wracać przez Czap (Čáp – najwyższy szczyt całego Broumovska – 786 m n.p.m.). Następnym etapem jest przejście zielonym szlakiem w stronę Lokomotywy (skała o tym kształcie) przez środek południowych Cieplickich Skał – piękna, długa (3 godziny) trasa między skałami z zerowym współczynnikiem spotykalności innych turystów. Ewenement w tym rejonie. Potwierdzony przez następujący fakt: ów zielony szlak po zejściu z Lokomotywy wychodzi wprost do Cieplic – i przy jego wyjściu nie ma żadnej bramki, furtki, czegokolwiek gdzie pobiera się opłaty za wstęp do skał. Uznano, że nikłość zainteresowania tym miejscem nie wymaga postawienia tam sprzedawcy biletów wstępu.

Część główna zamku Bischofstein (Skaly) – na jego szczycie znajduje się punkt widokowy

Tutaj muszę wspomnieć o ruinach trzech średniowiecznych zamków założonych na przedmiotowych skałach: Adršpach, Střmen, Skály. Nazwa pierwszego nawiązuje do głównej, dzisiaj najbardziej turystycznej miejscowości na północy (zamek znajduje się na północno-zachodnim krańcu skał). Druga oznacza po polsku ‚strzemię’ – zamek był siedzibą zbójców i dość szybko został zniszczony. Po dziś dzień zachowały się niewielkie ślady założenia zamkowego, a na szczyt zbudowano schody umożliwiające poznanie zachwytu nad tym, jak to trudno kiedyś było dostać się do tej niewątpliwie bezpiecznej kryjówki czeskich janosików.

Trzeci z nich został natomiast odwiedzony przez nas podczas tej wycieczki. Poza swoją czeską nazwą nosił również miana: Bischofstein oraz Katzenstein, a po raz pierwszy wzmiankowano go w 1393 roku gdy władał nim jeden ze zwolenników husytów, Matěj Salava. Jednakże nie jest pewne czy on jest jego założycielem – mógł nim być niejaki Rubín z Žampachu (wzmiankowany w latach 1353 – 1371). W każdym razem ów pierwszy Matěj gdy husyci zaczęli przegrywać swoje bitwy w Czechach, zmienił stronę (dzięki czemu zachował swe włości) stając się na starość zbójnikiem napadającym na Śląsk i Łużyce. Dlatego Ślązacy w 1447 roku zdobyli zamek i znaczącą część zburzyli. W późniejszym okresie właściciele często się zmieniali, ostatni zmarł w 1563 roku, od 1576 pisano już o zamku Skály jako o opuszczonym i popadającym w ruinę.

Wody płynące między skałami mogłyby utrudniać przejście – na szczęście mosty są regularnie odnawiane i naprawiane

To by było na tyle o losach zamku, oczywiście po zakończeniu wędrówki między skalnymi ścianami warto go odwiedzić – można by napisać, że podczas wycieczek w tym rejonie jest wszystko co, turyści górołazowi lubią najbardziej: góry, skały, lasy, zamki i wąwozy. A nawet – parafrazując tekst z popularnej ostatnio reklamy – mogę powiedzieć, że wręcz nie wyobrażam sobie ruin tychże zamków nie odwiedzić (na razie zaliczone mam 2 z 3).

Po niezwykle udanym wypoczynku na zamku wędrówka w stronę wspomnianego Czapu (Čápu) znów dostarcza niezwykłych doznań i nowych odkryć. Żeby było jasne, czeskie słowo čáp oznacza bociana, takiego zwykłego bociana białego, jakiego wszyscy znają. Najwidoczniej skały, które na szczycie owym występują swoim kształtem przypominały komuś bociana. Inni widzieli w nich nazwę Sępie góry, ale jakoś nie przyjęła się na mapach turystycznych. Co ciekawe jest najwyższą czeską, zbudowaną w całości z piaskowców, górą. Po drodze szczyt można przejść przez charakterystyczną skalną bramę powstałą w wyniku wywrotki bloku piaskowca.

Przejście pod kamieniem w drodze na Czap (Čáp)

No i na koniec, po przejściu wszystkich głównych i pobocznych atrakcji w Cieplickich skałach, rozłożyliśmy się na wygodnej Lokomotywie i niejako rozpoczęliśmy powrót do rzeczywistości pozaskalnej. Ostatnie promienie zachodzącego nad górami i skałami słońca powoli rozlewały się na chłodnym piaskowcu. Coś wspaniałego. Ostatni odpoczynek, taki spowalniający obroty organizmu i włączający wieczorny luz letniego dnia urlopowego to coś wymarzonego. Po drodze jeszcze drobne zakupy na rynku w Cieplicach i odjazd.

Skała Lokomotywa – jak widać z komina tylko chmury lecą…

Drodzy czytelnicy, po ciężkiej pracy związanej z przesadzaniem sukulentów i innych kaktusów, pozostawiam Was z tym tekstem i idę nasycić moje wędrowne kości, niezwykle pyszną jajecznicą własnoręcznej roboty. Albowiem na samo wspomnienie Cieplickich skał, oraz tych wszystkich wspaniałości napotykanych po drodze w trakcie ich zwiedzania od razu robię się głodny, jak gdybym musiał zebrać siły by znów stanąć na ich wierzchołkach. Do zobaczenia!

Jedna myśl na temat “Cieplickie Skalne Miasto – gdzie tylko sokoli wzrok dosięga

Dodaj własny

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

Snippets of a Traveling Mind

Finding New Energy To Experience Life More Fully

meblościanka

Meblościanka jest pojemnym meblem, znajdzie się na niej miejsce na wszystkie przedmioty i zainteresowania, gromadzone przez lata, upychane i co jakiś czas ku uciesze odnajdywane. I taka jest ta strona: pojemna i o wszystkim, co może przyjść do głowy:).

Śpiew ptaka

Życie tu i teraz jak śpiew ptaka, który śpiewa po prostu, zawsze.

Wildonline.blog

British Wildlife & Photography

Kolej na kolej

Kolej w Polsce i na świecie - materiały archiwalne i aktualne

DRAGONFLY EFFECT

wild art nature download forest birds swamp dark mood black flowers music sensory slow life macro ważki las drzewa ptaki i robaki

ChyllOut

Wycieczki na chilloucie

Góroholiczka

góry, podróże, fotografia

Be positive & run

o bieganiu, górach, lasach, książkach...

Blog Przewodnika przewodniksudecki.net

Tematy górskie i okołogórskie. Pisze przewodnik górski sudecki

Dursztyn

Dursztyński portal informacyjny

Kamil Szczepka Okiem Przyrodnika

Edukacja przyrodnicza, badania przyrodnicze

Xplore Ton Monde

Explorer le monde d'une nouvelle façon!

Internetowy kurs języka macedońskiego

виртуални часови на Македонски

o 2 kroki stąd...

"Tylko świat przechodzony nogami jest coś wart" (K.Wierzyński)

Create your website with WordPress.com
Rozpocznij
%d blogerów lubi to: