Beskid Mały rozłożony wokół Kocierza Rychwałdzkiego

Niby taki mały, a jednak w wielkim stopniu skażony różnorodnością, którą w budownictwie i nazewnictwie jeszcze wciąż odnaleźć potrafią niektórzy amatorzy tej części Karpat. W czym się wyraża owa różnorodność? Beskid Mały nie leży bezpośrednio przy żadnej z granic, ale wyraźne są w nim ślady zarówno języka słowackiego, jak i węgierskiego oraz dialektów Wołochów (czyli silnie zeslawizowanej formy języka rumuńskiego). Znajdziemy w nim mocno i wyraźnie odciśnięte ślady kultury pasterskiej (podobnie jak w Beskidzie Żywieckim), reprezentują je m.in. zachowane kamienne szałasy pasterskie – podobnych, unikatowych budowli trudno szukać w innych regionach, które uznaje się za tradycyjnie powiązane z hodowlą owiec (np. Tatry).

Dlatego chociaż geologicznie – wg. stanu aktualnej wiedzy – stanowi on przedłużenie Beskidu Śląskiego, to jednak z punktu widzenia kultury i tradycji stanowi jednostkę mocno wyróżniającą się, odrębną i wzbudzającą odkrywczą ciekawość. Kiedyś był nieco bardziej dziki, obecnie jest poddawany, jak wszystkie bliższe miastom góry, silnemu naciskowi osadniczemu, oraz zwiększonemu oddziaływaniu kiepskiego powietrza z miast otaczających go.

Zbójeckie okno i mała grota – skalna ciekawostka w drodze na Łamaną skałę

Owo beskidzko-śląskie przedłużenie nie przekłada się (na szczęście) na gęstość ruchu turystycznego. Wbrew zabiegom, takim jak na przykład budowa dużego „kompleksu hotelarsko-wypoczynkowego” na przełęczy Kocierskiej (736 m n.p.m.), nie udało się skłonić tłumnych mas do przyjazdu w te góry. I bardzo dobrze.

Niewątpliwie jednym z najbardziej znaczących punktów na zaplanowanej trasie wokół Kocierza Rychwałdzkiego (da się taką wyznaczyć w postaci dużej pętli) jest formacja skalna nazwana Zbójeckim Oknem. Nietypowy jak na Beskidy wytwór naturalny tworzy okno skalne o wysokości ok. 1 metra, podparte w jednym tylko, bezustannie zwężającym się miejscu. Erozja spowodowała tutaj wykruszenie się słabszego materiału (skruszonego piaskowca) z opisywanego miejsca powodując powstawanie szczelin między kolejnymi warstwami skał oraz utworzenie piaskowcowej kolumny – efekty jej działania oglądamy dzisiaj.

Promienie słoneczne wśród naturalnego lasu Łamanej skały

Pokonawszy zbójecki ślad skalny, przechodzimy przez drugi co do wysokości wierzchołek Beskidu Małego, Łamaną Skałę (929 m n.p.m.). Kolejny przykład na unikalność tych gór. Zachował się tutaj naturalny las świerkowy, prawdziwa rzadkość na tej wysokości; na dodatek ów świerki pochodzą z miejscowej, rdzennej populacji (w czasach austrowęgierskich nasiona wysadzanych w beskidzkich lasach drzew sprowadzano z Tyrolu). Zmiany klimatyczne powodują zwiększone przesuszanie gleby, co z kolei czyni smreki podatnymi na wymieranie – w przyszłości można zatem oczekiwać, że ów las (chroniony jako rezerwat przyrody Madohora), zacznie się naturalnie przebudowywać w stronę lasu mieszanego z udziałem jodły, buka i jarzębu zwyczajnego.

Wychodząc z obszaru rezerwatu napotykamy skrzyżowanie szlaków turystycznych na którym – jakby na Słowacji lub w Czechach – napotykamy wszelkie możliwe kolory oznaczeń, z wyjątkiem czarnego (który w w/w krajach nie występuje). To miejsce nazwano Anula, zapewne na cześć jakiejś wytrwałej wędrowniczki… Jego pojawienie się oznacza, że zmieniamy teraz kierunek naszej wycieczki z głównie wschodniego na głównie zachodni, i tym samym obchodzimy teraz ten Kocierz od południa. W zasadzie można tu wspomnieć, że Łamana Skała zamyka dolinę Kocierki, w której rozłożyło się owe ludzkie osiedle.

Tak się prezentuje Beskid Mały tuż za Łamaną skałą

Nieco dalej, już za Gibasów Groniem (890 m n.p.m.), odkrywamy miejsce zasłane w wielkim stopniu różnego rodzaju głazami, rumoszem i bukowym listowiem. Nazywa się ono Czarne Działy i jest największym skupiskiem jaskiń (6 sztuk razem) i schronów jaskiniowych (2 sztuki) w Beskidzie Małym. Oczywiście nie są to jakieś niesamowicie wielkie pieczary, a raczej małe i niezwykle ciasne szczeliny skalne, które raczej trudno by się zwiedzało. Co nie zmienia faktu, że jest to bardzo klimatyczne osuwisko, gdyż wszędzie dookoła poza jaskiniami znajdziemy jakby bezładnie porozrzucane kamienie mniejsze i większe, w przestrzeni naturalnego, dorosłego lasu bukowego. To wyjątkowy obszar osuwiskowy, wskazujący na to, że wymienione zjawiska powstały w wyniku jakiegoś katastrofalnego rozpadu wielkiego bloku skalnego, i osunięcia się skał go budujących gdzieś w zamierzchłej przeszłości.

Wejście do jednej z jaskiń w Czarnych Działach w oplocie z bukowych korzeni

W całym tym towarzystwie najdłuższa jest położona na wys. 742 m n.p.m. jaskinia Czarne działy III. Składa się z trzech części, ostatnią z nich odkryto dopiero w 2002 roku – wszystkie one dają łącznie ok. 115 metrów długości. Jak już wyżej pisałem, jaskinie beskidzkie (w większości), z racji swojej specyficznej budowy geologicznej są ciasne i bardzo trudne do zwiedzania. Bez specjalistycznego sprzętu w większości z nich naprawdę trudno się poruszać. Przypomniała mi się jeszcze jedna ciekawostka – tuż przed tym niezwykłym osuwiskiem, przy głównej drodze na zielonym szlaku napotkać można wystający z pobocza drogi piaskowcowy, duży głaz. On również ma swoją specyficzną energię (a może się po prostu okresowo nagrzewa?) – jest jakby zapowiedzią, co czeka za chwilę turystów, którym dano dotrzeć aż tam.

Po zwiedzeniu tak szacownego zakątka Beskidu Małego na chwilę można odpocząć od skalnej urody przyrody idąc zwyczajnie wierchami w stronę Łysiny raz to lasem, raz to wylesionymi przestrzeniami. Na tym odcinku główną kulminacją są Kucówki (833 m n.p.m.). Jest bardzo małe, albo wręcz zerowe prawdopodobieństwo, że spotkamy tutaj kogokolwiek na szlaku. Aż do momentu dotarcia do Zamczyska. Dlaczego? O tym poniżej.

Skalne ściany Zamczyska – wydaje się jakby niektóre pęknięcia były bardzo świeże

Zamczysko – kolejny przykład osuwiska i rozpadu skalnych bloków, znane od bardzo dawna miejscowej ludności i regularnie odwiedzane przez miejscowych i przyjezdnych. Piaskowcowe ściany urzekają pięknem gładkich, choć mocno spękanych powierzchni. Niestety w okresie aktywności wspinaczy trudno uchwycić dobry, „czysty” kadr. I bardzo szkoda, bo wysokość kamiennych ścian dochodzi do kilkunastu metrów, i jest się czym pozachwycać. Ale nie jest to największy klejnot w tej kamieni koronie, ewenement stoków karpackich skryty jest nieco niżej, właściwie pod tym co widać. Niepozorne wejście wąską szczeliną między skałami strzeże wyjątkowego dziwu, odkrytego dopiero w 1999, a zinwentaryzowanego i opisanego dopiero rok później. Jest nim Jaskinia Lodowa w Zamczysku.

Dlaczego jest tak unikalna? Leży bowiem poza strefą, gdzie średnia roczna temperatura nie spada poniżej 5+ stopni Celsjusza, co zdaniem obecnych ekspertów od jaskiń lodowych gwarantuje trwałe utrzymywanie się lodu w jaskiniach. A w niej się utrzymuje, i to cały rok, jęzor lodowy o długości ok. 2 metrów – nawet w najgorętsze lata nie wytapia się. Ponadto, nie dość, że jest to jedyna (odkryta) jaskinia lodowa w całych Karpatach poza Tatrami, to jeszcze na dodatek najniżej położona. Czy ktoś jeszcze ma wątpliwości, że Beskid Mały mimo swej małości jest wyjątkowy?….Cały kompleks Zamczyska od roku 2009 podlega ochronie prawnej, więc jest szansa na zachowanie perełek tych gór dla kolejnych pokoleń.

Dwa kamienne szałasy pasterskie na obrzeżach Kocierza Rychwałdzkiego – pamiątka minionych, pasterskich czasów…

Wędrówka końca swego dobiegała w dolinie Kocierza Rychwałdzkiego, przy powoli opadającym ku zachodowi słońcu. Warto bowiem poznać dolinę, którą dawniej uznawano za na tyle bezpieczną, że mogły się w niej bez niepotrzebnego hałasu młode owce w obfitości rodzić, i która z ich rodzenia (czyli kocenia) swoją nazwę wzięła. Nazwa ta jest dowodem, że przez setki lat ludzie żyli i doświadczali pasterskiego życia, które kształtowało ich wrażliwość na przyrodę i sprawiało, że oni byli blisko niej. Mieli co jeść, w co się odziewać, i gdzie mieszkać. I co ciekawe – mimo ciężkiego życia nie wymierali.

Takie powyżej nasunęły mi się refleksje na temat Beskidu Małego, będącego – jak wyżej pisałem – teoretycznie przedłużeniem Beskidu Śląskiego, jak to ktoś napisał w nieco mądrej księdze. No niestety, jednak ten mały Beskid jest wyraźnie na tyle odrębny, i to również z punktu widzenia rarytasów geologicznych (wyżej opisanych), że łączenie tych dwóch pasm górskich, chociaż sąsiadujących ze sobą, jest całkowicie nietrafione. Bezustannie dochodziło w ostatnich latach i wciąż dochodzi do nowych odkryć geologicznych w całych Beskidach, a wiele niezwykłych rzeczy wciąż jeszcze nie zostało opisane (znam takie przypadki ze Skawiny). Jak zatem można stwierdzić, że jakaś część jest podobna do innej bez dokładnego poznania?…. Dlatego ja, jako autor tego wpisu zachęcam do wyrobienia sobie własnego zdania na ten temat i odwiedzenia niezwykłych gór, które czekają w okolicy Kocierza Rychwałdzkiego.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

bezpukania.eu

Poznaj oblicze XXI wieku i poczuj blisko oddech epoki, w której żyjesz. Zapraszam na blog.

Shristy Singh

Adding Creativity Through Brush...........

Snippets of a Traveling Mind

Finding New Energy To Experience Life More Fully

meblościanka

Meblościanka jest pojemnym meblem, znajdzie się na niej miejsce na wszystkie przedmioty i zainteresowania, gromadzone przez lata, upychane i co jakiś czas ku uciesze odnajdywane. I taka jest ta strona: pojemna i o wszystkim, co może przyjść do głowy:).

Śpiew ptaka

Życie tu i teraz jak śpiew ptaka, który śpiewa po prostu, zawsze.

Wildonline.blog

British Wildlife & Photography

Kolej na kolej

Kolej w Polsce i na świecie - materiały archiwalne i aktualne

DRAGONFLY EFFECT

Orginal wild art nature download wallpaper background photo forest birds swamp black foggy smoggy flowers music sensory slow life macro ważki las drzewa ptaki i robaki Wild Nature Discover and download hight resolution pics / Pobierz moje obrazy o wysokiej rozdzielczości do swoich projektów, obrazów, tapet, plakatów, okładek, postów...

ChyllOut

Wycieczki na chilloucie

Góroholiczka

góry, podróże, fotografia

Be positive & run

o bieganiu, górach, lasach, książkach...

Blog Przewodnika przewodniksudecki.net

Tematy górskie i okołogórskie. Pisze przewodnik górski sudecki

Dursztyn

Dursztyński portal informacyjny

Kamil Szczepka Okiem Przyrodnika

Edukacja przyrodnicza, badania i ekspertyzy przyrodnicze

Xplore Ton Monde

Explorer le monde d'une nouvelle façon!

Create your website with WordPress.com
Rozpocznij
%d blogerów lubi to: