Góry Izerskie – na zachodnim krańcu izerskiego świata

Zazwyczaj na krańcu świata, według wszelkich popularnych opowieści, można znaleźć jakąś niezwykle ważną rzecz lub właściwość, przy czym tylko wąskie grono wybrańców losu jest w stanie na nią natrafić i z sukcesem zastosować. Czyli dla większości ludzi występuje tam wielkie nic (często w otoczeniu trudnych lub wręcz niesamowitych warunków przyrodniczych i pogodowych). Nie tak ma się rzecz z Górami Izerskimi. Na krańcu świata tych gór znajdziemy bardzo wiele wszelkiego dobra dla wszystkich wędrowców; bardzo wiele do odkrycia i zwiedzenia – i to na stosunkowo małym obszarze.

Na początku – gdy planowałem izerskie wyprawy – ta akurat była w zestawie rezerwowych. Za sprawą dużej ilości zmęczenia w skutek wcześniejszych wycieczek uległa przesunięciu jako pozycja tzw. „konieczna”. I to był strzał w dziesiątkę. Pomimo niecałych 10 kilometrów trasy, dostarczyła takiej ilości wrażeń, jak wiele dłuższych i pełnych mozołu cestowań, których w różnych okręgach górskich drzewiej doświadczaliśmy. A zaczęło się wszystko na Parkingu u Kozy (parkoviště) za 50 koron czeskich.

Do tej części Gór Izerskich poza zwykłymi regułami stosuje się również m.in. zakaz wjazdu na słoniach i używania rewolwerów

Kopřivník (Koprzywnik – 598 m n. p. m.) – mały, ale wybitnie skalny szczyt rozpościera się zaraz przy wyżej okazanej, poważnej tablicy ostrzegawczej. Poza standardowymi znakami całkowicie zrozumiałych zakazów, mamy tutaj również zakaz wjazdu na słoniach, co na początku może okazać się niezrozumiałe, a czego dotychczas w górach nie spotkałem. Nie żebym coś miał przeciwko słoniom, ale skąd takie stwierdzenie tak daleko od kontynentów przez nich zamieszkiwanych?

Niemalże od razu, po wejściu w las i przejściu kilku zestawów drewnianych schodków napotykamy granitowe skały. Przechodzimy między lub pod skałami, wchodzimy na skały, obserwujemy skały, dotykamy skał, słuchamy buków ocierających się o skały… i tak bez końca. Nie ma – naprawdę – tylu dużych i pięknych skał w zadeptanych Tatrach, co tutaj w tym małym zaścianku Gór Izerskich. Przyszła nawet taka chwila, że nie za bardzo było wiadomo, w którą stronę stronę zwrócić oręż aparatu, aby zrobić zdjęcie. Oprócz tego, że mnogość kamieni naprawdę powalała, to jeszcze naturalny, piękny las bukowy potęgował wrażenie majestatu unikalnej przyrody. Opisywana góra jest również rezerwatem przyrody (częścią wielkiego rezerwatu Buczyny Gór IzerskichJizerskohorské bučiny, część Stržový vrch), powstałego z połączenia 7 odrębnych obszarów chroniących naturalne lasy bukowe północnych stoków tych niezwykłych gór (całość zajmuje ogromny obszar ponad 950 ha).

Jedna z setek (lub tysięcy) skał na Koprzywniku (Kopřivník)

Szlak prowadził między najciekawszymi skalnymi wytworami do tzw. Skalnego zamku (Skalní hrad) – jednego z najbardziej wysuniętych ku północy punktów widokowych Gór Izerskich. Żaden zamek nigdy w tym miejscu nie istniał, ale ukształtowanie tej samostatnej skalnej wyhlidki nasuwało okolicznej ludności skojarzenia z zaklętą w kamieniu starożytną warownią. Taki kawałek romantyzmu z wieków minionych w sosie czeskiego pragmatyzmu.

Moją uwagę przyciągnęła również wyraźnie widoczna walka, jaką prowadzą buki o przetrwanie na izerskim skalnym podłożu. Zmaganie z wiatrem, wodą i mrozem (okresowo) musi kształtować naprawdę silne drzewa, co w epoce antropocenu – gdy ziemia zaczyna się dusić i wypluwać ludzi na niej mieszkających – będzie decydowało o ich przetrwaniu.

Buki jakoś sobie radzą, czasem rozwijając się wprost na skałach Koprzywnika

Z wierzchołka Skalnego zamku w głównej mierze roztacza się widok na okoliczne niższe części Gór Izerskich – a, i można również spędzić kilka minut na zacnej ławeczce z poniższego zdjęcia w celu nasycenia się napojem i mięsiwem. Jeżeli spojrzymy nieco dalej, poza zasięg Izerów, to będziemy w stanie dostrzec industrialną zagładę Worka Turoszowskiego pod postacią odkrywkowej kopalni Turoszów. Niegdyś pożarła wsie Turów, Rybarzowice, Wigancice Żytawskie, a obecnie dąży do wchłonięcia dawnego uzdrowiska – Opolna-Zdroju.

A to już kazi oczy, zatem należy rozglądać się z rozeznaniem, aby nie psuć sobie czystości pamięci i nie marnować sygnałów elektrycznych synapsów w mózgu. Warto jeszcze wiedzieć, że 90% turystów kończy na Skalnym zamku swoją przygodę z tą częścią Gór Izerskich – więc jeśli go przejdziecie, to później spotkanie kogokolwiek będzie rzadkim zjawiskiem.

Na szczycie Skalnego zamku (Skalní hrad)

Muszę tu szczerze wyznać, że w ogólności nawet Czesi mało wiedzą o tych zakątkach, które tutaj odwiedziłem i niniejszym teraz opisuję – bardzo trudno znaleźć informacje, które oddawałyby jakieś rzeczowe podejście do spraw tutejszych zaujimawości, jak to oni mówią. Mają tu blisko z Liberca, dlatego traktują te miejsca jakby były parkiem prawie podmiejskim, o których nic wiedzieć nie trzeba.

A jest o czym zbierać wiedzę. Wędrówka nasza po zejściu ze Skalnego zamku wiodła bowiem w dalszym ciągu najpierw stokami, a później wierzchołkiem najwyższego wzniesienia tej części Gór Izerskich, czyli Szpiczaka zwanego również Ołdrzychowickim Szpiczakiem (Špičák, Oldřichovský Špičák – 724 m n.p.m. ). Na większości map w skali powyżej 1:40000 nie znajdziemy żadnej informacji, że dzięki specyficznemu ułożeniu kamieni na trasie będziemy mieć do czynienia z dwoma kamiennymi bramami pod którymi prowadzi szlak turystyczny. Olbrzymie kamienie, które je tworzą wyglądają niezwykle, prawie jak z bajki – gdyby nie to, że można ich dotknąć i poczuć chłód w cieniu pod nimi. W razie oberwania chmury, burzy czy innego kataklizmu mogą również stanowić ochronę dla każdego włóczykija.

Pierwsza skalna brama Gór Izerskich na stokach Szpiczaka (Oldřichovský Špičák)

Na Szpiczaku las przebudowuje się stopniowo w kierunku buczyny, póki co ma on charakter mieszany, ale i tutaj ochrona rezerwatowa ma na celu zachowanie i odbudowę naturalnej populacji buka pospolitego. I w tej lokalicie znajdziemy majestatyczną grupę skalną w formie nieco rozsypanej skalnej grzędy zwanej Skałami Gutenberga. Na pierwszym kamieniu tej grzędy wyryto powyższą nazwę (po niemiecku – Gutenberg Felsen) wraz z datą – 1906. Kiedyś, gdy z tej części gór nieco intensywniej pozyskiwano drewno, ze skały szczytowej roztaczał się w miarę rozległy widok. Ten zakątek ma niesamowity klimat, który na dodatek został spotęgowany brakiem jakichkolwiek innych wędrowców na ceście.

Skały Gutenberga – mijane w trakcie podejścia na Szpiczak

Każdy nienasycony jeszcze turysta – o ile naprawdę brakuje mu wrażeń do kompletu – zaczyna zmieniać ścieżkę z zielono znakowanej na żółtą i trafia na pełne drabinek, stalowych prętów i skalnych cieśniaw podejście na wierzchołek Szpiczaka. Podejście, które jest ukoronowaniem całej wyprawy, a jednym z jego pierwszych elementów jest druga skalna brama utworzona przez całkiem zacnie zamontowany skalny blok, który odłączył się kiedyś (dawno temu) i opadł nieco niżej budując poniższą kamienną „zatyczkę”. O tym miejscu nie wspomina już nawet czeska mapa w skali 1:25000. Nie no, nie można zrobić mapy, która zawierałaby każdą opisaną skałę. Nawet gdyby uwzględnić tylko te znaczniejsze, to sądzę że dla Gór Izerskich musiało by to być bardzo wiele arkuszy papieru w jakimś kosmicznie wielkim formacie…

Druga skalna brama Gór Izerskich na stokach bezustannie wspominanej w tym wpisie, szpiczastej góry

Wszelkie kolejne skalne niesamowitości tej góry wraz z każdym jej kamieniem to coś, czego nie da się tak łatwo opisać – pozostają tylko obrazy wrażeń zapisane gdzieś w głębi świadomości. Czasami przychodzą do głowy, gdy znajdziemy się w podobnej sytuacji zapachowej, podobnym oświetleniu czy poczujemy podobną dzikość w sercu nagłym powiewem pobudzoną. Medialność kilku wyższych pasm sprawia, że wielu patrzy z pogardą na góry niższe niż te, które na mapie mają czterocyfrowe oznaczenia wysokości, ale zapewniam, że większości wierzchołków o dużej wysokości brakuje takiej skalnej urody, jaką posiadają te niższe części Izerów.

Drabinki, stalowe pręty (czasem łańcuchy), skalne wąwoziki – wszystko, czego turysta może doświadczyć w skalnych górach

Nie tak daleko według odległości, ale o wiele dalej niż Wyspy Owcze, Grenlandia czy nawet gorące Hawaje w ogólnej świadomości. Skalne góry na krańcu świata, albo skalny świat na krańcu gór – kto wie, jak poprawnie wyrazić niezwykłość ukrytą do której bramą jest Parking u Kozy za 50 koron czeskich…? Jeśli szukasz niezwykłego spokoju i ciszy która dzwoni w uszach szumem wiatru wśród bukowego lasu – możesz czuć się zaproszony i przybywać do zachodniego krańca Gór Izerskich. Do zobaczenia!

2 myśli na temat “Góry Izerskie – na zachodnim krańcu izerskiego świata

Dodaj własny

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

Snippets of a Traveling Mind

Finding New Energy To Experience Life More Fully

meblościanka

Meblościanka jest pojemnym meblem, znajdzie się na niej miejsce na wszystkie przedmioty i zainteresowania, gromadzone przez lata, upychane i co jakiś czas ku uciesze odnajdywane. I taka jest ta strona: pojemna i o wszystkim, co może przyjść do głowy:).

Śpiew ptaka

Życie tu i teraz jak śpiew ptaka, który śpiewa po prostu, zawsze.

Wildonline.blog

British Wildlife & Photography

Kolej na kolej

Kolej w Polsce i na świecie - materiały archiwalne i aktualne

DRAGONFLY EFFECT

wild art nature download forest birds swamp dark mood black flowers music sensory slow life macro ważki las drzewa ptaki i robaki

ChyllOut

Wycieczki na chilloucie

Góroholiczka

góry, podróże, fotografia

Be positive & run

o bieganiu, górach, lasach, książkach...

Blog Przewodnika przewodniksudecki.net

Tematy górskie i okołogórskie. Pisze przewodnik górski sudecki

Dursztyn

Dursztyński portal informacyjny

Kamil Szczepka Okiem Przyrodnika

Edukacja przyrodnicza, badania przyrodnicze

Xplore Ton Monde

Explorer le monde d'une nouvelle façon!

Internetowy kurs języka macedońskiego

виртуални часови на Македонски

o 2 kroki stąd...

"Tylko świat przechodzony nogami jest coś wart" (K.Wierzyński)

Create your website with WordPress.com
Rozpocznij
%d blogerów lubi to: