Góry Izerskie. Królestwo ptaków.

Nadszedł w końcu ten dzień. Dzień, w którym trzeba w końcu przygotować się na zakup nowych opon letnich – trzeba wybrać spośród kilku modeli zaufanego producenta. Wszakże od tego przecież zależy spokojna i bezpieczna jazda pomiędzy górskimi otchłaniami. Na wspomnienie tych poprzednich – gumą wytartą znaczonych – postanowiłem napisać ponownie o Górach Izerskich. One (te góry) ciągle wracają do mnie, prawie tak, jak bumerang wysoko rzucony i ogniem australijskim wypieczony. Nie zdążyłem w minionym roku opisać wszystkiego i szkoda by było, abym w pamięci swej zatracił gdzieś tamte wspomnienia.

Siedząc i pisząc tutaj, nie narażam się jednocześnie na pewnego wirusa z wypustami, które niektórzy nazywają koroną – patrzcie jaki teraz przed komputerem jestem bezpieczny. Tak oto jakieś (średnio) 110 nanometrów żyjącej materii bez jądra komórkowego zawładnęło całym światem powodując tymczasowy paraliż – i to nawet tych największych koncernów. Zadziwiające, ale jednocześnie można dostrzec tutaj wiele pozytywnych efektów dla zdegradowanego klimatu naszej planety. Mniej niepotrzebnego (lub pseudopotrzebnego) ruchu – mniej zanieczyszczeń. Tym lepiej dla wszelkich gór.

Widok z Orzesznika (Ořešníka) w kierunku północnym, na pierwszym planie Hejnice

Aby dotrzeć do królestwa ptaków w Górach Izerskich, trzeba wyruszyć z parkingu w centrum Hejnic (przy kościele). Pierwszym znamiennym punktem na tej trasie niewątpliwie są skały i niezwykle zajmujący punkt widokowy na skałach Orzesznika (Ořešník). Podobnie jak i inne niezwykłe skalne miejsca z północnej krawędzi czeskiej części Izerów, tak i ten kawałek skały układa się w idealny punkt widokowy. Orzesznik wznosi się na wysokość 800 m n.p.m., nie jest zatem najwyższy, ale dzięki licznym spękaniom skalnej krawędzi, która go utworzyła jest niezwykle znaczącym i chętnie odwiedzanym punktem dla każdego turysty do Hejnic przybywającego.

Na najwyższą basztę Orzesznika wiedzie wąska ścieżka wykuta w skale. Gdyby nie barierka, wiele osób z lękiem wysokości nie mogłoby stanąć na tym kamieniu.

Pierwsze 20% turystów kończy swoje wędrowanie na Orzeszniku, ale niektórzy prą wyżej wzdłuż czerwono znaczonej ścieżki, gdyż przed nimi odsłania się to, co jest kwintesencją północnych zboczy Gór izerskich. A są nią ich wodne – spienione poprzez łagodne skalne stopnie i wielkie nieokrzesane głazy – rzeki i potoki, chyżo sunące w dół pośród bukowych lasów. Orzesznikowe stoki budują łożysko potoku zwanego Czarnym Sztołpichem (Černý Štolpich); na tym najbardziej skalnym odcinku o długości niecałych 3 kilometrów pokonuje on niebagatelną różnicę wysokości wynoszącą ok. 400 metrów. W swej górnej części tworzy serię kaskad budującą łącznie ponad 30 metrowy, wieloczęściowy wodospad. Najwyższy próg opadania w tym zestawie osiąga ok. 5,2 metra, co jest całkiem niezłym wynikiem, jak na strumień przepływający przez tak wielkie i zróżnicowane wymiarowo, kamienne rumowisko.

Górna część wodospadu na Czarnym Sztołpichu. Niestety, dostęp jest bardzo utrudniony, a i poziom wody wcale nie najwyższy.

Za wodospadem przechodzimy mostkiem nad Czarnym Sztołpichem na drugą stronę, i teraz zmieniając szlak na żółty zwiększamy wysokość, aby ostatecznie dojść do skrzyżowania, które nazywa się Na Ždárku. Tutaj chwilowo kończymy współpracę z żółtym szlakiem i przechodzimy na zielone oznaczenie. Ono bowiem, wprowadza nas w końcu do Królestwa ptaków. Tutaj nie dociera kolejne 75% turystów. Tutaj zieloną ścieżką wychodzimy na inny czerwony szlak, wprost na wspaniałej Przełęczy Gołębnika (Sedlo Holubníku – 1007 m n.p.m.). Niestety nie spotkałem tajemnego gołębiego strażnika tego miejsca, ale w związku ze spokojem w tej rzadziej odwiedzanej okolicy, od razu widać, że przebywa tutaj więcej ptaków niż ludzi. Tu jest naprawdę dziko.

Zielona ścieżka do Przełęczy Gołębnika

Oczywiście można by napisać, że wiele jest takich dzikich miejsc w Górach Izerskich. Byłoby to niekwestionowaną prawdą, ale należy również wtedy wyjaśnić, że takie miejsca przeważnie wiążą się ze stromymi, trudno dostępnymi stokami. Ten przypadek jest jednak inny – mamy tutaj kilka kulminacji niewiele wyróżniających się pomiędzy sobą pod względem wysokości, łatwo dostępnych jedna po drugiej. A jednak jest tutaj niezwykle dziko, bo ludzie zazwyczaj nie zapuszczają się tak daleko w głąb gór. Lenistwo większości jest bardzo dobre dla wspaniałych wędrówek mniejszości i ja to akceptuję. Dzięki temu ciągle będziemy mieć miejsca, do których warto wrócić.

Widok z wierzchołka Gołębnika (Holubník) – 1071 m n.p.m. Kierunek południowo-zachodni. W tle charakterystyczna sylwetka Masywu Jeszczedu (Ještěd)

Miejscowy szlak prowadzi dalej prostą drogą na główną kulminację tego wyniesienia, czyli Gołębnik (Holubník – 1071 m n.p.m.). Wspaniałe skały na szczycie oferują niezwykle rozległe widoki na każdą bliższą i dalszą część Gór Izerskich, a czasem nawet umożliwiają sięgnięcie poza nie – jak na powyższym zdjęciu, gdzie tuż za nimi odsłania się Grzbiet Jeszczedu, odrębnego pasma Sudetów Zachodnich. Wysokość owych sterczących z Gołębnika skał wynosi jakieś 10 metrów. Oferuje on również całkiem wygodne, naturalne kamienne siedziska zbudowane z naturalnie przeszlifowanych kamieni wierzchołkowych. Ciszę tej kulminacji zakłóca w porze obiadowej tylko i wyłącznie wiatr. Powiem Wam, że jest to jedna z moich ulubionych gór w tej części Sudetów, naprawdę. To jest góra, w przypadku której nie tylko zapamiętałem obrazy wizualne, ale równie swoje odczucia, a to niewątpliwie motywuje do ponownych odwiedzin.

Skalna brama na Ptasich Kopach (Ptačí kupy – 1013 m n.p.m.)

Z Gołębnika, kontynuując drałowanie miedzianoczerwonym szlakiem, ruszamy do skrajnie północnej kulminacji pośród kilku mniejszych i większych kamiennych kop, które Czesi nazwali Ptasimi Kopami (Ptačí kupy). Najwyższa z nich osiąga wysokość 1013 m n.p.m. Jest to jedno z niewielu miejsc w tych górach, gdzie napotykamy łańcuchy i klamry ułatwiające wchodzenie. Natykamy się na nie tuż za naturalną skalną bramą (w tym miejscu zaczyna się ścieżka ku wierzchołkowi Ptasich Kop, oznaczona czerwonym trójkątem w białym obramowaniu). Podobnie jak w przypadku poprzedniego punktu szczytowego, także i tu napotykamy rozległe widoki, przy czym oczywiście jeden z kierunków lekko przesłania nieco wyższy Gołębnik. Okolice tychże urodziwych, silnie oddziałujących na wyobraźnię skał, są dodatkowo chronione jako rezerwat przyrody (ze względu na lasy mieszane, zbliżone charakterem do lasów naturalnych).

Kamyk w dolinie Czarnego Sztołpichu, z informacją, gdzie prowadzi żółto znaczona ścieżka

Po przejściu całego tego „Królestwa ptaków” wracamy ostatecznie do doliny Czarnego Sztołpichu. Tutaj znów łączymy się z żółtym szlakiem, który tym razem wyznacza nam podróż poprzez dolinę wartko płynącego potoku. Prowadzi przez nią stosunkowo szeroki i równy gościniec, na którym znów napotykamy nieco większe ilości zwiedzających. Drogę, którą w tej dolinie wędrowaliśmy, zbudowano w 1891 roku, i dzięki dobremu wykonaniu, całkiem wygodnie doprowadziła nas ona z powrotem do Hejnic. Przed tą miejscowością szlak żółty kończy się, i ostatni odcinek należy pokonać wzdłuż zielonych oznaczeń prowadzących przez przedmieście zwane Ferdinandovem, kiedyś zapewne odrębną wsią będące.

A więc – jakby podsumowując – zachęcam do odwiedzin w tym naturalnie izolowanym, izerskim Królestwie ptaków. To niezwykłe miejsce w środku Gór Izerskich jest dla tych, co potrafią doceniać prawdziwą przyrodę i dzikie serce Sudetów. Do zobaczenia.

2 myśli na temat “Góry Izerskie. Królestwo ptaków.

Dodaj własny

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

Snippets of a Traveling Mind

Finding New Energy To Experience Life More Fully

meblościanka

Meblościanka jest pojemnym meblem, znajdzie się na niej miejsce na wszystkie przedmioty i zainteresowania, gromadzone przez lata, upychane i co jakiś czas ku uciesze odnajdywane. I taka jest ta strona: pojemna i o wszystkim, co może przyjść do głowy:).

Śpiew ptaka

Życie tu i teraz jak śpiew ptaka, który śpiewa po prostu, zawsze.

Wildonline.blog

British Wildlife & Photography

Kolej na kolej

Kolej w Polsce i na świecie - materiały archiwalne i aktualne

DRAGONFLY EFFECT

wild art nature download forest birds swamp dark mood black flowers music sensory slow life macro ważki las drzewa ptaki i robaki

ChyllOut

Wycieczki na chilloucie

Góroholiczka

góry, podróże, fotografia

Be positive & run

o bieganiu, górach, lasach, książkach...

Blog Przewodnika przewodniksudecki.net

Tematy górskie i okołogórskie. Pisze przewodnik górski sudecki

Dursztyn

Dursztyński portal informacyjny

Kamil Szczepka Okiem Przyrodnika

Edukacja przyrodnicza, badania przyrodnicze

Xplore Ton Monde

Explorer le monde d'une nouvelle façon!

Internetowy kurs języka macedońskiego

виртуални часови на Македонски

o 2 kroki stąd...

"Tylko świat przechodzony nogami jest coś wart" (K.Wierzyński)

Create your website with WordPress.com
Rozpocznij
%d blogerów lubi to: