Góry Izerskie i ich jedyny wulkan – Bukowiec

Narastająca w nas energia, z racji irracjonalnych zakazów wstępu do lasu, kumuluje się niczym wulkan naprężający się do straszliwej eksplozji. Takiej, po której wszystko się zatrzyma i cały świat pogrąży się w mroku na wiele lat. Jak potencjalny islandzki stożek, który ograniczy wszelką ludzką zarazę w ciągu paru godzin. Stąd pomysł na górę eksplozywną, na górę która w swoim otoczeniu podobnych nie ma – unikat z limitowanej edycji wierchów nietypowych.

Jest jeden taki wyjątkowy szczyt w Górach Izerskich. W przeciwieństwie do wszelkich pozostałych nie ma zbyt wiele wspólnego z łupkami czy granitognejsami typowymi dla bloku izerskiego. Aby do niego dotrzeć – w tamtym momencie – zaplanowałem start od parkingu w Jakuszycach. Jest to niewątpliwie jeden z najmniej przyjemnych parkingów w tej części Sudetów. Jest wielki, z potężnym hałasem i pyłem od DK3; wygląd, banery i infrastruktura wyraźnie wskazuje na to, że całe to tałatajstwo, które tutaj istnieje, służyć ma tylko jednemu celowi – imprezom masowym. Na dodatek, parę miesięcy po tej wyprawie, wychodzący stąd czerwony szlak turystyczny został zlikwidowany, a rzekomym głównym argumentem jest potencjalna możliwość kolizji z narciarzami biegowymi…

Potok Płonka przy czerwonym szlaku prowadzącym do stacji turystycznej Orle

Tutejszy las świerkowy jest w miarę zdrowy, jego ostępami na tej szerokiej (w początkowym etapie) szlakowej drodze łatwo można się przemieszczać, jest ona bowiem prosta jak pałeczka salmonelli. Oczywiście jest również dość szeroka – czołg powinien się zmieścić. Doprowadza ona do tzw. stacji turystycznej Orle – pozostałości po dawnej osadzie hutniczej Carlstahl. Z uwagi na mało kulturalne słownictwo i prymitywne zachowania osób akurat tam w tamtej chwili przebywających, minęliśmy ten przybytek i skierowaliśmy się w stronę Granicznika (870 m n.p.m.) – małej góry z okazałą skałą. W rzeczywistości to są te tzw. Gozdowskie skały (dawniej GeistersteineSkała Duszy) – ich oblicze w większej części ukazuje poniższa fotografia.

Gozdowskie skały – Skała Duszy – Geistersteine

Zielony gościniec poprzez stoki Granicznika wywodzi turystę wprost na granicę, wprost na most – drewniany, na Izerze. Pani Izera dzisiaj płynie sobie spokojnie, ale sądząc po wielkości kamieni, które sobie naniosła w pradawnych dniach, to w pewnych okolicznościach jej siła może niemalże fizycznie „przenosić góry”. Oblicze tej wody, las oraz wyżej wymieniony głaz ponownie skomponowały tajemniczy klimat przesycony duchem dawnych, leśnych Celtów. Najpewniej wielu z nich tutaj pozostało na długo, kto wie tak naprawdę do kiedy?…. Dzisiaj ci druidzi, od lasów dzikich specjaliści, raczej zbyt długo by nie przetrwali, zakazy i wycinki zniszczyłyby ich w mgnieniu oka.

Izera – z kamieniami i drzewami niemalże wyrastającymi wprost z niej

Nieopodal mostu pierwszego, jeśli ktoś chce udać się w stronę Bukowca, musi wejść na drugi most. Owa druga przeprawa umożliwia przekroczenie suchą stopą urodziwej Izerki – prawobrzeżnego dopływu przecudnej Izery. Od tego momentu już prawie prosta droga na wulkan; prawie – bo należy zejść ze szlaku turystycznego na lokalną ścieżkę przyrodniczą i kierując się trochę znakowaniem ścieżki, a trochę intuicją, podążyć tam, gdzie już raczej nikogo nie da się spotkać. A na pewno nie Polaków. Czasem jakiś niemalże miejscowy Czech się przewinie, ale ten wierzchołek znany jest tylko nielicznym. I dobrze, dzięki temu nie zostanie zdeptany, zaśmiecony i wyświechtany jak tatrzańskie doliny.

Izerka również sprawia niezwykle dzikie wrażenie

Bukowiec (Bukovec) – jak przystało na niezwykle żywotny wulkan, przebił się przez pokrywę starszych, okolicznych skał na wysokość 1005 m n.p.m. Nie jest to może jakieś szczególnie wybitne wysokościowe osiągnięcie, gdy patrzy się na góry w ogóle. Ale, jako wulkan osiągnął on drugie miejsce w całej Europie, jeśli chodzi o nefelinitowe wyniesienia, które były w stanie przebić się przez okrywę innych skał. Jest to ewenement. Tylko Bożydarski Szpiczak (Božídarský Špičák) w Górach Kruszcowych (Krušné hory – 1115 m n.p.m., mam nadzieję się na nim kiedyś znaleźć), jest od niego wyższy. Co więcej, ma krewnego w Polsce – słynna Góra Chełm (Świętej Anny) jest zbudowana z tego samego typu skał nefelinitowych.

Widok z Bukowca na Izerkę/Małą Izerę (Jizerka) oraz północą część Gór Izerskich

Kolejna sprawa: nie wiem, czy pamiętacie, ale jakiś czas temu pisałem Wam o górze, na której występuje anomalia magnetyczna – igła kompasu zamiast północy wskazuje południe (Wdżar). W trakcie wędrówki szczytem Bukowca – który jest dość skalny i wąski – możemy zobaczyć odsłonięcia bazaltowych skał. I wiecie co? Również tutaj występuje anomalia magnetyczna! Przetestowałem kompasem dwie grzędy skał – w obydwu przypadkach igła kompasu zamiast wskazywać północ, wychylała się o 90 stopni – na wschód. Owo oddziaływanie utrzymuje się do ok. 10 cm wysokości nad skałami, tymczasem w Pieninach na Wdżarze kompas trzeba niemalże przyłożyć do skały. Było to dla mnie niezwykle zdumiewające odkrycie, nigdzie w literaturze nie znalazłem wzmianki o tym, że Bukowiec charakteryzuje się takim zjawiskiem. To naprawdę niezwykły wierch.

Odsłonięcie bazaltów Bukowca – tutaj kiedyś znajdował się kamieniołom, na szczęście od wielu lat już nie istnieje

Bukowiec to również rezerwat przyrody (ok. 30 ha, cała góra) – unikatowe podłoże sprzyjało rozwojowi specyficznych roślin, na jednym ze stoków zachował się pierwotny, naturalny las zboczowy, jaworowo-wiązowy. Ulega on stopniowemu przekształcaniu na cieplejszych zboczach w ziołoroślowy las bukowo-jaworowy. Występuje tutaj również wawrzyniec wilczełyko, jastrzębiec pomarańczowy, czy arnika górska oraz cała masa innych rzadkich górskich roślin (np. niebielistka trwała – w Polsce znana głównie z Tatr). Dawniej cały Bukowiec poza niewielkim fragmentem lasu zboczowego był wylesiony, później w wielu miejscach posadzono sztuczne uprawy świerkowe. Dzisiaj cała góra samodzielnie porządkuje swoją przyrodę, która z każdym rokiem odzyskuje coraz bardziej naturalny charakter.

Las jaworowo-wiązowy na skalistych stokach Bukowca

Przyrodnicza ścieżka Bukowca ostatecznie zamyka się pętlą prowadzącą najprzód przez wierzchołek, a później przez stoki tej góry. W ten sposób odtwarza ona pełny portret tego unikalnego, samotnego wulkanu nad Izerą, niemalże w centrum Gór Izerskich. Obecnie nie ma już możliwości dotarcia tą samą drogą, którą tu opisałem – planowana (i już rozpoczęta) budowa pewnego centrum sportów zimowych w Jakuszycach przekreśliła całkowicie tą możność. Nie napiszę „niestety” – to poniekąd dobrze, czuję się świadomie wyrzucony na czeską stronę, gdzie przy okazji mogę zasadzić się również na niezwykle obiecujący Środkowy Grzbiet Izerski i jego kamienie. A na koniec – niezależnie od obranej ścieżki, polecam każdemu odkrywcy „przetestowanie” Bukowca – myślę, że nikt z Was nie wróci zawiedziony.

6 myśli na temat “Góry Izerskie i ich jedyny wulkan – Bukowiec

Dodaj własny

  1. Spoko, nie żebym narzekał, po prostu gwoli ścisłości. Swoją drogą – Granicznik też jest wieloczłonowy i zdaje się – muszę to dopiero sprawdzić, ale tak wygląda na lidarze – ta formacja frontowa, widoczna ze szlaku, wcale nie jest największa.

    pozdrowienia & keep up the good work!

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

Snippets of a Traveling Mind

Finding New Energy To Experience Life More Fully

meblościanka

Meblościanka jest pojemnym meblem, znajdzie się na niej miejsce na wszystkie przedmioty i zainteresowania, gromadzone przez lata, upychane i co jakiś czas ku uciesze odnajdywane. I taka jest ta strona: pojemna i o wszystkim, co może przyjść do głowy:).

Śpiew ptaka

Życie tu i teraz jak śpiew ptaka, który śpiewa po prostu, zawsze.

Wildonline.blog

British Wildlife & Photography

Kolej na kolej

Kolej w Polsce i na świecie - materiały archiwalne i aktualne

DRAGONFLY EFFECT

wild art nature download forest birds swamp dark mood black flowers music sensory slow life macro ważki las drzewa ptaki i robaki

ChyllOut

Wycieczki na chilloucie

Góroholiczka

góry, podróże, fotografia

Be positive & run

o bieganiu, górach, lasach, książkach...

Blog Przewodnika przewodniksudecki.net

Tematy górskie i okołogórskie. Pisze przewodnik górski sudecki

Dursztyn

Dursztyński portal informacyjny

Kamil Szczepka Okiem Przyrodnika

Edukacja przyrodnicza, badania przyrodnicze

Xplore Ton Monde

Explorer le monde d'une nouvelle façon!

Internetowy kurs języka macedońskiego

виртуални часови на Македонски

o 2 kroki stąd...

"Tylko świat przechodzony nogami jest coś wart" (K.Wierzyński)

Create your website with WordPress.com
Rozpocznij
%d blogerów lubi to: