Beskid Żywiecki. Rycerzowa i Świtkowa – szaleństwa na pograniczu.

Niektóre szczyty nie są zbyt wybitnymi wzniesieniami – zalesione, wąskie i mało przyjemne. Na dodatek jeszcze okazują się punktem zbornym dla przychodzących ze wszystkich stron świata. Inne z kolei mogą poszczycić się tak stromymi wyniesieniem ponad otaczające krajobrazy, że człowiek odpada od stoku nawet nie zaczynając wspinaczki, a ledwie na niego patrząc. Takie kontrasty występują m.in. w jednym z największych Beskidów, czyli w tym przypadku Żywieckim.

Znana i lubiana wieś wyjściowa – Soblówka – kończy się rozproszonymi zasiedleniami nad rzeczką o nazwie Cicha, zapewne nigdy nie przysparzającą kłopotów z jakimś nadmiernym szumem wody. Właśnie tutaj zaczyna się podróż, która jest kwintesencją kontrastów opisanych w krótkim, powyższym wstępie. Ten rajd zakończył się tylko połowicznie sukcesem, ale o tym będzie później.

Widoczek z pierwszego etapu wycieczki – tak wygląda osadnictwo w Soblówce

Jak ćmy do światła, tak turyści pędzą stąd wprost do dzikości niektórych gór zamykających ten cichy jar. Owo miejsce jest bardzo przyjazne, takie jakby niezakopiańskie – oprócz miejsca parkingowego znajdziecie tutaj również stoły, ławy, ławeczki i dużo wszelkiego miejsca na odpoczynek, herbatę lub nawet kanapkę. I żadnej szacownej monety nikt za to nie żąda.

Trawiaste stoki Wielkiej Rycerzowej. Gdzieś tam w oddali majaczy Pilsko.

Nie pozostaje więc nic innego, jak tylko płynąć ku górze. Górze nie byle jakiej – bo mającej jakieś 1226 m n.p.m. Od tego momentu – psssst… – trzeba być bardzo ostrożnym, albowiem w tym momencie przechodzimy wzdłuż granicy, którą łatwo można przez nieuwagę przekroczyć. Np. za zrobienie siku po niewłaściwej stronie bezludnego lasu można wpaść w dwutygodniowe kłopoty. I nie ma zmiłuj, turysto – nie dość, że nielegalnie przekroczyłeś granicę, to jeszcze naruszyłeś stosunki wodne na Słowacji. Gdyby jednak przeskalować linię narysowaną na mapie jako granica, to po odwróceniu skali osiąga ona szerokość ok. 25 – 50 metrów, więc wszystko jest w najlepszym porządku.

Tymczasem na wierzchołku – czy ktoś wie jaka jest szerokość linii granicznej??? 🤔

Wielka Rycerzowa nie była nigdy jakimś szczególnie ponętnym wzniesieniem, więc raczej późno nadano jej imię po rycerzach, którzy rzekomo władali niektórymi siołami w tej okolicy. Jest jedną z tych gór, której nie nadali nazwy wołoscy pasterze, może nie miała ich zdaniem tego kształtu, właściwego wielu innym, charakternym wzniesieniom. Przełęcz poniżej wzniesienia (na wys. 940 m n.p.m.), gdzie dziś przebiega granica polsko-słowacka nosi (jak zazwyczaj) nazwę Przysłop, jedną z ulubionych nazw dawnych pasterzy, a więc oni tu naprawdę bywali. I nie zwrócili na ten pagórek swej uwagi.

A może przyczyną tej sytuacji jest jej południowy stok, na przedłużeniu którego (już po słowackiej stronie) jest wielkie rumowisko skalne zwane Skałami Wychylowskimi (Vychylovské skálie). Powstały w wyniku wielkiego osuwiska obszar ze skałami, rozpadlinami i dołami zapewne nie nadawał się ani do zamieszkania, ani do wypasu owiec. Podobno nadałby się zbójcom do chowania skarbów i więźniów, więc cokolwiek lepiej było go w bezpiecznej odległości omijać.

Skała po drodze – z takich klocków zbudowana jest ta część Beskidów

Sam wierzchołek Rycerzowej jest dość wąski i ma na nim zbyt wiele miejsca. Nie oferuje również żadnych spektakularnych widoków. Z tych właśnie powodów najlepiej wracać inną drogą. W naszym przypadku był to żółty szlak od w/w przełęczy do Bacówki PTTK pod Rycerzową. Niektóre odcinki tej ścieżki są naprawdę urokliwe, warto poznać ten stok (wschodni). W wielu miejscach występuje naturalne odnowienie buka – niektóre egzemplarze rosną bardzo blisko siebie tworząc prawdziwe gęstwiny o nadzwyczajnie poskręcanych konarach. Jeszcze kilkadziesiąt lat i będzie na co popatrzeć. Pierwotna puszcza musiała być niesamowitym lasem, aż żal żyć w obecnych czasach.

Naturalny bukowy porost na trasie.

Zanim rozpoczęliśmy odwrót, postanowiłem poprowadzić siebie i towarzyszącą mi grupę szaleńców na górę o nazwie Świtkowa (1082 m n.p. m.) w stronę obszaru nazywanego Oszus, Oszast, Oszust, Uszust. Uchodzi on za najbardziej dziką część Beskidu Żywieckiego. Szlak biegnie wzdłuż granicy, więc wciąż byliśmy bezpieczni. Teoretycznie. Jak się jednak okazało, stromość podejścia wyklucza podążanie szlakiem – nie da się bowiem iść nie mając żadnego podparcia przy tak dużym nachyleniu stoku. Na szczęście z boku jest wydeptana ścieżka, którą – dzięki opieraniu się o pnie drzew i korzenie – można stabilnie wędrować ku górze.

Dlatego po zakończeniu tego odcinka i jeszcze jednego fragmentu już na grani, zawróciliśmy. Przyczyniła się do tego rozjeżdżona i całkowicie mokra ścieżka, którą wiosenną porą nie da się wędrować. Próby okazały się bardzo wyczerpujące i karkołomne. Trzeba – niestety – poczekać do lata. Zostaliśmy pokonani przez najbardziej dziki zakątek Beskidu Żywieckiego. Mam już nowy plan, ale czekam na lato lub wczesną jesień, aby ewentualnie wprowadzić go w życie – bo najistotniejsze to wyciągnąć wnioski, poprawić plan i jeszcze raz spróbować.

I jeszcze Rycerzowa ze Świtkowej

Ta wycieczka po raz kolejny udowodniła mi, że Beskid Żywiecki wciąż pozostaje jednym z bardziej dzikich, polskich pasm górskich. Są na jego obszarze miejsca, w których wciąż jeszcze nie wszystko zostało odkryte i przez wszystkich poznane. Mam więc nadzieję, że pozostało mi jeszcze wiele do odkrycia. Do zobaczenia!

2 myśli na temat “Beskid Żywiecki. Rycerzowa i Świtkowa – szaleństwa na pograniczu.

Dodaj własny

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

Snippets of a Traveling Mind

Finding New Energy To Experience Life More Fully

meblościanka

Meblościanka jest pojemnym meblem, znajdzie się na niej miejsce na wszystkie przedmioty i zainteresowania, gromadzone przez lata, upychane i co jakiś czas ku uciesze odnajdywane. I taka jest ta strona: pojemna i o wszystkim, co może przyjść do głowy:).

Śpiew ptaka

Życie tu i teraz jak śpiew ptaka, który śpiewa po prostu, zawsze.

Wildonline.blog

British Wildlife & Photography

Kolej na kolej

Kolej w Polsce i na świecie - materiały archiwalne i aktualne

DRAGONFLY EFFECT

wild art nature download forest birds swamp dark mood black flowers music sensory slow life macro ważki las drzewa ptaki i robaki

ChyllOut

Wycieczki na chilloucie

Góroholiczka

góry, podróże, fotografia

Be positive & run

o bieganiu, górach, lasach, książkach...

Blog Przewodnika przewodniksudecki.net

Tematy górskie i okołogórskie. Pisze przewodnik górski sudecki

Dursztyn

Dursztyński portal informacyjny

Kamil Szczepka Okiem Przyrodnika

Edukacja przyrodnicza, badania przyrodnicze

Xplore Ton Monde

Explorer le monde d'une nouvelle façon!

Internetowy kurs języka macedońskiego

виртуални часови на Македонски

o 2 kroki stąd...

"Tylko świat przechodzony nogami jest coś wart" (K.Wierzyński)

Create your website with WordPress.com
Rozpocznij
%d blogerów lubi to: