Dzika Słowacja / Divoké Slovensko. Mała Fatra Krywańska – Obszywanka i Cieśniawy.

Jest to jedna z najpiękniejszych i najbardziej unikatowych dolin, jakie miałem okazję zwiedzać. Zamknięta na trzy pierwsze miesiące wiosny, późno otwiera się na pierwiosnki z nadchodzących wędrowców. Dzięki temu okresowemu zamknięciu, przyroda w niej ma naprawdę okazję do odradzania się każdą zimą i wiosną. Oddech jej mrozi plecy Terchowiczanom, mieszkańcom pobliskiej osady spod znaku Janosika – jest on tak mocny i wyraźny, że niektórzy rozprawiając o tym północnym stoku stwierdzają, że to nie jest Słowacja, lecz taka mała, środkowoeuropejska, Syberia.

Wycieczka ta prowadziła właśnie przez nią, niedościgłą w pięknie dolinę Obszywanka (Obšívanka) tzw. Zbójnickim Chodnikiem, na dobrze znane Cieśniawy (Tiesňavy), by doliną potoku Varínka wejść na powrót w bramy Terchowej (Terchová), do bazy wypadowej w tym zacnym miasteczku. Albo raczej wioski o nieco skomplikowanej historii. Owe komplikacje wynikają z co najmniej dwukrotnej wymiany mieszkańców: pierwszy raz, gdy na przełomie szesnastego i siedemnastego wieku napłynęła tu duża fala ludności słowackiej uciekającej z południa przed najazdem tureckim i zmieszała się z potomkami założycieli – Wołochów; i drugi raz po spaleniu przez Niemców niemalże całej centralnej części wsi w 1945 roku (ponad 120 drewnianych domów), co zakończyło się emigracją ponad 100 rodzin pogorzelców na południe ówczesnej Czechosłowacji.

Wapienne turnie doliny Obszywanka (Obšívanka)

Park Narodowy Mała Fatra jest jednym z niewielu tego typu instytucji na Słowacji, w których wciąż jeszcze pojawiają się nowe szlaki turystyczne. W zasadzie jest przeciwieństwem wielu innych, gdzie poszczególne odcinki są całkowicie wymazywane. Od pewnego czasu można z pól Terchowej bez przeszkód dojść do początku doliny Obszywanka żółtym szlakiem (przez samą dolinę prowadzi szlak niebieski). Należy wszakże pamiętać, że w okresie od 01 marca do 15 czerwca jest on zamknięty ze względu na ochronę przyrody – głównie ptactwa drapieżnego.

Wapienie Obszywanki mają skłonność do układania się w skalne iglice

Północny stok, w którym ten jar został wypreparowany wespół z nadzwyczajnie stromymi i wysokimi, skalnymi iglicami, spowodował powstanie intrygującego, specyficznego siedliska – prawdziwego unikatu w skali całych Karpat. W tej dolinie rośnie bowiem naturalny porost kosodrzewiny na najniższej, nietypowej dla tego gatunku wysokości – 660 m n.p.m. Nigdzie indziej kosówka nie „schodzi” aż tak nisko. Wilgotność i zacienienie całego północnego stoku Małej Fatry Krywańskiej, wraz ze jego skalnym „obmurowaniem” na długości kilku kilometrów sprawiają, że Terchowa jest jedną z najzimniejszych miejscowości na terenie Słowacji.

Terchowa z zakrętu na Zbójnickim Chodniku

To są takie słowackie Suwałki, słowacki biegun zimna. Możecie doświadczyć tego osobiście na przełomie czerwca i lipca, za każdym razem gdy przychodzi ochłodzenie – spadek temperatury w nocy jest czasami tak duży, że wielu ludzi pali w piecach (robi się naprawdę zimno, jakby już listopad nastał). Właścicielka kwatery, którą wynajmowaliśmy stwierdziła, że cały czas ma wrażenie, że nie mieszka na Słowacji, tylko w Rosji, na jakimś syberyjskim odludziu (pani pochodzi ze wschodniej części kraju – regionu SzaryszŠariš, do Terchowej wyemigrowała za mężem). A teraz zmaga się z mroźnymi zimami żyjąc w cieniu okolicznych stromizn i chodników, którymi kiedyś swoje łupy nosili zbójcy. Trudno dostępne i strome stoki były doskonałym schronieniem dla wszelkich łupieżców.

Sójka na ścieżce zbójców – ona też trzyma tutaj swoje łupy

Wyjściem z doliny Obszywanka jest przeciskająca się wśród wapiennych stromych stoków i odprysków kamieni, ścieżka zwana Zbójnickim Chodnikiem – według legend przechodzili nią kiedyś kamraci Jurka Janosika, który po przeciwnej stronie, już w Beskidzie Kysuckim, na stokach góry Pupov (1096 m n.p.m.) się narodził. Osiedle od którego zaczerpnął swoje nazwisko (u Jánošov – pierwotnie, Jánošíkovci – dzisiaj) istnieje nadal, stoi tam kilka tradycyjnych domów. A jego pomnik (socha) góruje na Terchową – w mojej ocenie nie jest zbyt piękny, konstrukcja ze spawanej stali nierdzewnej tylko częściowo i w zniekształcony sposób oddaje pierwszego znanego Słowaka z wieków dawnych. Znacznie lepszy byłby odlew z brązu, lub rzeźba w kamieniu naturalnym.

Zbójnicki chodnik przeprowadza na drugą stronę, do Cieśniaw. A tam można ujrzeć taką oto, skamieniałą twarz.

Zbójnicy wędrujący swoim chodnikiem docierali (o ile nie spadli w jakąś przepaść), na drugą stronę wapiennych skał, skąd mogli albo skierować się na Sokole (Sokolie – dzisiaj to żółty szlak), albo do Cieśniaw (a to z kolei jest modra ścieżka). Jak już wyżej wspomniałem, nasza eskapada prowadziła do Cieśniaw. Jest taki jeden wąziutki fragment tej części szlaku, jeszcze przed Cieśnawami, który wiedzie się po wąskiej skalnej półce, gdzie współcześnie warto się trzymać stalowej, dobrze zakotwionej rurki. Jak oni tamtędy chodzili obładowani zrabowanymi skarbami?!? Napotkana sójka (wyżej na zdjęciu) stwierdziła, że przecież mogli zostawić je w dolinie, w specjalnej skrytce zamaskowanej między skałami lub pod kamieniami, ewentualnie – starymi pniami. No cóż, może ma rację…

Skalne turnie nad drogą do Terchowej – piękne miejsce, warte spędzenia w nim dłuższego czasu (wg. mojej opinii, oczywiście)

W szczycie sezonu turystycznego Cieśniawy – po których teraz wędrowaliśmy – bezsprzecznie są mocno oblegane (u ich skalnej podstawy znajduje się duży parking), my wszakże wędrowaliśmy w środku tygodnia, i poza ekipą naprawiającą ułatwienia dostępu (gdzieniegdzie byłoby bez nich ciężko), nikogo nie napotkaliśmy. Napawaliśmy się widokami każdej turni, każdej wyniosłej skały, każdego niepowtarzalnego szczegółu tego kamiennego zjawiska, jakim są białe wapienie tego mikroregionu Krywańskiej Małej Fatry. Pomiędzy iglastym porostem tej górskiej wierzchowiny egzystuje dość liczna i zdrowa populacja jarzębu mącznego (Sorbus aria), a sycenie oczu jej widokiem przynosiło mi dodatkową radość. Jedyne czego brakuje w tym rejonie, to dużych drapieżników – ze względu na okresowo wzmagający się ruch turystyczny unikają one najbliższej okolicy Cieśniaw. Człowiek śmierdzi, produkuje i pozostawia mnóstwo plastikowych odpadów, więc po co się z nim spotykać?

Głazowisko w przełomie potoku Varínka. Istnieją plany poprowadzenia tędy szlaku turystycznego z ułatwieniami w formie drabin, klamer i łańcuchów na wzór przełomu Hornadu w Słowackim Raju.

Zejście z Cieśniaw jest krótkie, lecz dosyć strome – odradzam je osobom z osłabionymi stawami kolanowymi. Prowadzi wprost do doliny rzeczki Varínki, tworzącej wyłom w miejscowych skałach, rozdzielający je na dwie części – lewą tworzą: Sokolie, Obszywanka oraz Cieśniawy; prawą Boboty z całą swoją granią (o których jeszcze kiedyś napiszę). Natomiast całe setki, lub nawet tysiące głazów wszelkiej wielkości i kształtów, opadły podczas tego przełamywania do doliny i sprawiły, że obecnie Varínka meandruje i szumi przelewając się pomiędzy- i nad nimi. Warto osobiście to sprawdzić, schodząc nieco poniżej asfaltowej drogi prowadzącej do Stefanowej.

***************************************************

Przejście całej tej trasy, nawet z długimi odpoczynkami nie zajmie nikomu więcej niż 4,5 – 5 godzin, w sam raz, aby zdążyć przed popołudniową burzą, która właśnie teraz, w momencie pisania tych słów, również nadchodzi. Do zobaczenia!

5 myśli na temat “Dzika Słowacja / Divoké Slovensko. Mała Fatra Krywańska – Obszywanka i Cieśniawy.

Dodaj własny

    1. Polecam, za pierwszym razem też nie wiedziałem co mnie czeka, ale teraz mogę śmiało polecić Słowację. A jutro o godzinie 6:00 otwierają granicę dla Polaków, więc można będzie znowu ją zwiedzać. Mają więcej lasów i niedźwiedzi, więc zaprawdę i naprawdę, warto!!! 😁🐻

      Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

Snippets of a Traveling Mind

Finding New Energy To Experience Life More Fully

meblościanka

Meblościanka jest pojemnym meblem, znajdzie się na niej miejsce na wszystkie przedmioty i zainteresowania, gromadzone przez lata, upychane i co jakiś czas ku uciesze odnajdywane. I taka jest ta strona: pojemna i o wszystkim, co może przyjść do głowy:).

Śpiew ptaka

Życie tu i teraz jak śpiew ptaka, który śpiewa po prostu, zawsze.

Wildonline.blog

British Wildlife & Photography

Kolej na kolej

Kolej w Polsce i na świecie - materiały archiwalne i aktualne

DRAGONFLY EFFECT

wild art nature download forest birds swamp dark mood black flowers music sensory slow life macro ważki las drzewa ptaki i robaki

ChyllOut

Wycieczki na chilloucie

Góroholiczka

góry, podróże, fotografia

Be positive & run

o bieganiu, górach, lasach, książkach...

Blog Przewodnika przewodniksudecki.net

Tematy górskie i okołogórskie. Pisze przewodnik górski sudecki

Dursztyn

Dursztyński portal informacyjny

Kamil Szczepka Okiem Przyrodnika

Edukacja przyrodnicza, badania przyrodnicze

Xplore Ton Monde

Explorer le monde d'une nouvelle façon!

Internetowy kurs języka macedońskiego

виртуални часови на Македонски

o 2 kroki stąd...

"Tylko świat przechodzony nogami jest coś wart" (K.Wierzyński)

Create your website with WordPress.com
Rozpocznij
%d blogerów lubi to: