Dzika Słowacja / Divoké Slovensko. Strážov – Čierny vrch – Zliechov – mordercza pętla

Plan był bardzo dobry. Plan bazował na obliczeniach teoretycznych, na bazie danych pewnych teoretycznie doświadczonych turystów. Jak się później okazało, wielu z nich nigdy w tej okolicy nie było. Tak właśnie wygląda rzeczywistość w najbardziej dzikich górach Słowacji, Górach Strażowskich. Niestety, wydawnictwo VKU – najbardziej znany słowacki producent map, oparło znakowanie i opis szlaków turystycznych na tym, co im podsunie KST (Klub Słowackich Turystów), który odpowiada za oznaczanie tras turystycznych na terenie całego kraju. Jest oczywiście wyjście z sytuacji – mapa online z hiking.sk, ale działa ona tylko tam, gdzie jest zasięg (najlepiej LTE).

Strážov (1213 m n.p.m.) – najwyższy szczyt Gór Strażowskich (Strážovské vrchy) widziany o poranku nad Zlechowem (Zliechov)

Powyższe oczywiście nie oznacza, że wyprawa się nie udała. Tylko jej przebieg był nie do końca przewidywalny. Różne opcje powrotu sprawiły, że ostatecznie pokonaliśmy w pionie 2034 metry – nawet w najdłuższej wyprawie w Górach Izerskich nie osiągnąłem takiego wyniku. Ale buczyna na Strażowie (Strážov – 1213 m n.p.m.), chroniona w rezerwacie 5 stopnia, jest tego warta. Cała ta masywna w swej sylwetce góra jest tego warta. Ogromny ten rezerwat – 480 hektarów, taki rozmiar w stylu bieszczadzkim – chroni lasy począwszy od granic pól i łąk należących do mieszkańców Zliechowa (Zliechov) aż po wierzchołek góry i wszystkie jej główne ramiona. Po okolicy można się długo kręcić i znaleźć wiele perełek. Kilka z nich wyłuskałem w tej wyprawie.

Strażowska buczyna we mgle (albo raczej w chmurach)

W Zlechowie, położonym na ok. 603 metrach nad poziomem morza, warto zaparkować przez Urzędem Gminy (Obecný úrad) w samym centrum – jest tam kilka bezpłatnych, ogólnodostępnych miejsc parkingowych bezpośrednio pod kamerami miejscowego monitoringu. W pobliżu jest sklep, można też łatwo dostać się do pewnego niezwykłego pomnika przyrody w środku samej wsi (o nim innym razem). Tutaj zaczynają swój bieg trzy szlaki turystyczne – nas na początku interesował ten czerwony, prowadzący wyraźnie przetartą ścieżką pod ściany majestatu najwyższego wzniesienia Gór Strażowskich. Nieco powyżej Przełęczy pod Strażowem (Sedlo pod Strážovom), gdy do czerwonego dołącza żółty szlak, zaczynają się ukazywać piękne, dolomitowo-wapienne skalne ściany Strażowa. Nadzwyczajnie prezentują się w prześwietlonej i lepkiej od wilgoci mgle.

Strażowskie wapienne, skalne ściany

Teoretycznie powinienem być przyzwyczajony, wszakże nieobca mi jest ziemia, której nazwa od wilgoci, mianowicie od ślęgu, swe imię wzięła. Ale w górach to nie to samo, co dla przykładu w pełnych strumieni i potoków, lublinieckich lasach. Szczególnie teraz, po jakże potrzebnych, choć obfitych opadach dżdżu. Gęstość zamglonych obłoków była tego dnia nieco zmienna, i raz to odsłaniała nieco, raz to zasłaniała. Była nawet taka chwila, gdy przyniosła lekki opad w i tak już dość przesiąkniętym wilgocią powietrzu dżdżystego Strażowa. Takimi bowiem mżawkami powitała nas ta góra na swym zacnym wierchu. Nie żebym bardzo narzekał, ale ze znakomitych tarasów widokowych na skalnych turniach Strażowa jedynym dostrzegalnym krajobrazem było morze nieprzebranego i nieprzebytego mleka. Mokry sen jakiegoś szalonego kota.

Zacny wierzchołek Strażowa, w słoneczne dni oferuje daleką panoramę swego pasma. Tym razem zaoferował mgłę oraz trochę deszczu z wiatrem

Pozostawiając chmurny Strażów pokierowaliśmy nasze stopy ku Czarnemu wierchowi (Čierny vrch – 1068 m n.p.m.) oraz Wróblowej (Vráblová – 813 m n.p.m.), cestując dalej zielonym szlakiem. Ów zieleń towarzyszyła nam zarówno w oznaczeniu, jak i w rzeczywistości. A przesuwające się, ostre w ten dzień mgły, przecinały piękne szpalery górskich jaworzyn porastających te szczyty. Niewiele piękniejszych obrazków na świecie ujrzałem, ta górska droga pozostaje jednym z najurodziwszych przejść w świecie gór średniowysokich. Szczęściem napotkaliśmy na nim, przemieszczane siłą wietrznych podmuchów, tumany pełne rozpierzchających się chmur. Doprowadziły one do kumulacji efektów urodowych na tej ścieżce. I bardzo dobrze.

Ostry dzień z mgły na Czarnym wierchu (Čierny vrch) – 1068 m n.p.m.

Za Wróblową, od Przełęczy Samostrzel (Sedlo Samostrel – 756 m n.p.m.), zmienił się kolor szlaku, który od teraz wił się na żółto, doliną, pod skalnymi utworami budującym jeden z najbardziej na północ wysuniętych szczytów Strażowskich Wierchów Grubą Kaczkę (Hrubá Kačka – 1037 m n.p.m.). Wymieniona wyżej przełęcz oddziela Masyw Strażowa od Masywu Grubej Kaczki, która długim ramieniem ciągnie się do granic z Górami Sulowskimi. Dolina, której końcem jest Samostrzel (ciekawe, skąd ta nazwa), ostatecznie łączy się z wąwozem, który wyrzeźbił Strażowki Potok. Aby powrócić do Zlechowa (do naszej bazy wypadowej), musieliśmy przejść właśnie do niego i powrócić do zielonego koloru szlaku. A skalne ściany Kaczki zdecydowanie dawały nam do zrozumienia, że Góry Strażowskie mają wciąż bardzo wiele do zaoferowania w kwestii skalnego piękna.

Skalne ściany zachodniego ramienia Grubej Kaczki (Hrubá Kačka – 1037 m n.p.m.). Tym razem nie udało się jej odwiedzić, ale co się odwlecze, to nie uciecze…

Miejsce połączenia potoków słynie z ładnie ulokowanej ławeczki nieco nad ich zbiegiem. Jeżeli ktoś idzie tą samą drogą, to polecam odpoczynek tamże, gdyż to co stało się później – czyli ostatnie podejście w tym pięknym, ciepłym, letnim dniu – to jest wspinaczka na poziomie hard. Zielony, teoretycznie przyjazny szlak, z każdym metrem staje się coraz bardziej stromy, a pnie buków, które gdzieniegdzie popadały, stanowią dodatkowe utrudnienie dla każdego wędrowca. Z każdym metrem zastanawiałem się, kiedy wreszcie dojdę do spłaszczenia terenu. Dzisiaj już wiem, że lepsze mogłoby się okazać podejście żółtym szlakiem przez Strażowskie Wodospady, ale nie wszystko da się przewidzieć. Może wrócę tu, gdy kiedyś zaplanuję sobie urlop w Górach Sulowskich, które generalnie są małym pasmem, więc pozostawiają przestrzeń do dodatkowych eskapad, dla przykładu na Strażów właśnie.

Strażowski potok

Po tym ostatnim, morderczym odcinku, niemalże spacerkiem wydało się zejście do Zlechowa. Rzadko bywałem tak zmęczony – może kiedyś w Małej Fatrze – z którą Góry Strażowskie są nieco spokrewnione geologicznie. Podsumowując tą wycieczkę, musiałem zweryfikować rzeczywiste, możliwe czasy przejść w tym regionie – być może jakiś nieznany osobnik kiedyś po tych wierchach biegał i jego marszruta posłużyła za wyznacznik czasów przejść. Albo nikogo tu nigdy nie było, więc ktoś rzucił kostką i wpisał co wypadło. Szkoda, bo może to dodatkowo zniechęcać ludzi, którzy potencjalnie chcieliby strażowskie okolice zwiedzać. Czyli takich szaleńców jak – dla przykładu – ja sam. 🤤 Do zobaczenia!

9 myśli na temat “Dzika Słowacja / Divoké Slovensko. Strážov – Čierny vrch – Zliechov – mordercza pętla

Dodaj własny

  1. Napisz skargę do KST.

    Cieszę się, że odłożyła sobie Twój wpis do poczytania na sobotni poranek. Bardzo podobał mi się opis Twojej wyprawy i miło mi było towarzyszyć wirtualnie. Piękne zdjęcia! Aż zaczęłam głęboko oddychać 🙂

    Polubione przez 1 osoba

    1. Wielkie dzięki! Góry Strażowskie są piękne, ale szlaki rzadko używane i czasami nadzwyczaj dzikie i zanikające. Ale i tak je polecam osobom, które uwielbiają przyrodę nie skażoną nadmiernym ludzkim wpływem.

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

bezpukania.eu

Poznaj oblicze XXI wieku i poczuj blisko oddech epoki, w której żyjesz. Zapraszam na blog.

Shristy Singh

Adding Creativity Through Brush...........

Snippets of a Traveling Mind

Finding New Energy To Experience Life More Fully

meblościanka

Meblościanka jest pojemnym meblem, znajdzie się na niej miejsce na wszystkie przedmioty i zainteresowania, gromadzone przez lata, upychane i co jakiś czas ku uciesze odnajdywane. I taka jest ta strona: pojemna i o wszystkim, co może przyjść do głowy:).

Śpiew ptaka

Życie tu i teraz jak śpiew ptaka, który śpiewa po prostu, zawsze.

Wildonline.blog

British Wildlife & Photography

Kolej na kolej

Kolej w Polsce i na świecie - materiały archiwalne i aktualne

DRAGONFLY EFFECT

Orginal wild art nature download wallpaper background photo forest birds swamp dark mood black foggy smoggy boggy flowers music sensory slow life macro ważki las drzewa ptaki i robaki Wild Nature Discover and download hight resolution pics / Pobierz niesztampowe obrazy o wysokiej rozdzielczości do swoich projektów, obrazów, tapet, plakatów, okładek, postów...

ChyllOut

Wycieczki na chilloucie

Góroholiczka

góry, podróże, fotografia

Be positive & run

o bieganiu, górach, lasach, książkach...

Blog Przewodnika przewodniksudecki.net

Tematy górskie i okołogórskie. Pisze przewodnik górski sudecki

Dursztyn

Dursztyński portal informacyjny

Kamil Szczepka Okiem Przyrodnika

Edukacja przyrodnicza, badania i ekspertyzy przyrodnicze

Xplore Ton Monde

Explorer le monde d'une nouvelle façon!

Create your website with WordPress.com
Rozpocznij
%d blogerów lubi to: