Beskid Żywiecki. Wielka Racza w stan wiosenny wkracza

Topnienie śniegu i podwyższony poziom wód górskich strumieni, to niewątpliwie pierwsze objawy rozwiniętego stanu wiosennego. To jest właśnie ten długo oczekiwany i ulubiony stan wszelkich górskich wędrowców, gdy nie trzeba już tracić energii na zmaganie się z zimowymi warunkami, lecz można w pełni delektować się żywą przyrodą w dzikich okolicznościach gór niezmierzonych. Przyszedł więc w końcu prawdziwy maj, zatem ruszajmy wysycać nasze zmęczone narządy świeżą niczym źródliska obfite, błyszczącą zielenią.

Pierwsze podejście na stokach Obłazu – przemy ku Wielkiej Raczy

Chcąc więc cofnąć czas, ruszamy w kierunku przeciwnym do pracy wskazówek zegara na eksplorację doskonałego środka szerokiej góry znanej w Beskidzie Żywieckim jako Wielka Racza. Jej wielkość objawia się w tym, że choć nie jest wysoka (zaledwie 1236 m n.p.m.), to jednak jej szerokość i brak innej dominanty w najbliższym sąsiedztwie czyni ją górą na wielu kilometrach dominującą. Można to sobie uświadomić, gdy chcemy pojechać na Słowację, np. w pasmo Małej Fatry. Główną przeszkodą, aby tam się dostać, jest właśnie szeroka i niezwykle rozłożysta Wielka Racza. I trzeba poświęcić wiele czasu ze względu na konieczność objechania jej od zachodu (lub wschodu), by dotrzeć gdzieś bardziej na południe. Można wchodzić na nią od polskiej strony szlakiem żółtym – to jest najszybsze wejście przez stoki Obłazu (1042 m n.p.m.), i właśnie je wybraliśmy żeby później wędrować Małą Raczą, Śrubitą, Przegibkiem i zejść ze stoków Bendoszki wprost do kolonii Rycerki Górnej, z której nasze wędrowanie zaczynaliśmy.

Na wieży Wielkiej Raczy – panorama Beskidu

Wielka Racza jest górą naturalnie na wierzchołku swym wyłysiałą. Las beskidzki jej nigdy nie zasiedlił (w ostatnich tysiącleciach), mimo że dla tej części Beskidów typowe jest występowanie drzew jeszcze ok. 150 metrów wyżej niż szczytowisko tej spokojnej dla nas góry. Tam, gdzie zachowały się jeszcze fragmenty naturalnego zadrzewienia (czyli głownie od zachodniej, słowackiej strony), poniżej polany szczytowej, można napotkać fragmenty karłowatej buczyny, nieco nietypowej na tej wysokości. Widać, że tutaj nie mają łatwo, i każdego dnia muszą zmagać się z wiatrem i słabym podłożem, miejscami mocno skalnym. Pewnie dlatego platforma widokowa na wierzchołku jest dosyć niska i w miarę szeroka, jakby specjalnie przygotowana na możliwe ekstremalne warunki pogodowe.

Gołą stopą na na płaskim, raczańskim wierzchołku

Ogromną połać polanki na wierzchołku porastają borówki. Przypomina to wielkie pole, pełne – gdy nastają jagodowe żniwa – niezwykle smacznych i nadzwyczaj pożytecznych owoców. Trzeba oczywiście pamiętać, że całą zachodnią połać postaci Wielkiej Raczy tworzy wielki (313 ha ochrony całkowitej, w tym 197 ha ochrony ścisłej) rezerwat przyrody Veľká Rača, więc lepiej ich nie zbierać. Niech pozostaną np. dla cietrzewi. Celem utworzenia obszaru chronionego było właśnie zachowanie naturalnych zespołów roślinnych (gł. lasów bukowo-jodłowych), ale również zespołu jaskiń pseudokrasowych nazywanych Skalnymi dziurami. Powstały one w wyniku rozpadu i erozji ławic drobnoziarnistego piaskowca magurskiego i przypominają małe piwnice o nisko zawieszonym stropie. Większa z nich ma wymiary 9 x 3.1 m i maksymalną wysokość 0.6 m. Jak więc nietrudno sobie wyobrazić, są to nieco klaustrofobiczne miejsca. Ale oczywiście warto je odwiedzić, gdyż są całkiem urodziwą ciekawostką.

Jedna z poszukiwanych Skalnych dziur – może nadaje się na piwnicę?

Po szybkim powrocie na już wielokrotnie wzmiankowany szczycik, rozpoczęliśmy dalsze wędrowanie czerwonym tym razem, szlakiem. Jeden z najżywszych widoków zieleni o wiosennym odcieniu może przytrafić i przytrafia się właśnie z niego, z polany na Małej Raczy (1153 m n.p.m.). Przyjemnie jest oglądać dużą połać leśną w górach. Zjawisko coraz rzadsze, niestety. To jest taka zieleń, która spokojne mogłaby być używana we wszelkich formach terapii, gdy wymagane jest bezinwazyjne uspokojenie pacjenta. Kontrastuje ona mocno ze wszystkim co czerwone, tak jak na przykład z kolorem szlaku (polskiego). Częściowo zahacza tutaj zielony, słowacki szlak – jego kolor dobrano jakby nieco lepiej do tego okresowo pojawiającego się zjawiska. A w nim samym największy udział mają buki – bez nich Beskidy to nie jest to samo pasmo. A dzięki wołoskim pasterzom mamy halę z której możemy na niego patrzeć do woli.

Widoki szerokie oferuje hala na Małej Raczy

Wędrując dalej wzdłuż naszej czerwienią znaczonej ścieżki musieliśmy zmierzyć się z rajdem rowerowym, który jakiś antygeniusz zorganizował właśnie na odcinku tego szlaku, tak jakby mało już było tego typu imprez we wszelkich innych możliwych miejscach. Trochę nas to denerwowało i niewątpliwie wpłynęło na mniej intensywny odbiór wrażeń na tym niezwykle ciekawym odcinku wyprawy. Za tym kryła się przyczyna naszej kolejnej posiadówki, tym razem na hali Śrubita, gdzie przez pewien czas chcieliśmy przeczekać falę niespełnionych używaczy dwóch kółek. W pobliżu znajduje się rezerwat Śrubita, gdzie rośnie najwyższe drzewo rodzimego gatunku w Polsce (i jedno z najwyższych w Europie). Jest nim świerk pospolity o wysokości 51.8 metra, ale w rezerwacie nie brakuje również jodeł o zbliżonej wysokości i wieku zbliżającym się do 100 lat. Dlatego, aby pełniej zapoznać się z obrazem sytuacji już wiem, że muszę tu powrócić – poza wyznaczoną trasą, chcę jeszcze zapoznać się w większym stopniu z tym rezerwatem – na pewno będzie warto.

Chwila wypoczynku na hali Śrubita

Tymczasem, kiedy my tu sobie wędrowaliśmy na Przegibek, za naszymi plecami zaczęły wychodzić z ukrycia chmury burzowe i inne podobne robiące wiele zamieszania. Lokalne osiedle, jedno z najwyżej położonych w Beskidzie Żywieckim, ma dość ciekawy, wydaje się że nieco leniwy klimat. Może po prostu w górach to jest tak, że ludzie są spokojniejsi, bo zmaganie się z trudniejszym środowiskiem sprawia, że nie trawią swych sił na daremne sprawy. A może to ta równa (1000 m n.p.m.) sprawia, że to miejsce jest czymś specjalnym. Nie wiadomo. Wiadomo tylko, że jest fajnie, chociaż w okolicy ławek schroniska nieco tłumnie było. Teraz pozostało nam już tylko przejść na zielono znaczoną trasę, by poprzez zachodni stok Bendoszki pomaszerować do parkingu w dolinie. Niebo coraz bardziej szare się robiło, ale wciąż jeszcze mieliśmy czas na ewakuację się z otwartych dla błyskawic grani. Uspokajając, chcę nadmienić, że udało nam się suchą stopą wsiąść do naszego pojazdu. Na szczęście.

Zieleńsza zieleń uspokaja oczy, gdy tymczasem zaczynają kumulować się burzowe chmury nad Przegibkiem

I oto na dole pętla została zamknięta. Jeden z ciekawszych zakątków Beskidu Żywieckiego został w dużym stopniu wyeksplorowany. Uraczeni doskonałą zielenią i zadowoleni, opuszczaliśmy ten niezwykły rejon górski który – gdyby nie rajd rowerowy na szczytach – uznałbym za jeden z ciekawszych. Pozostał jednak pewien niedosyt. Dlatego może wrócimy tu w tym roku, tym razem z PIZG’iem. Do zobaczenia!

2 myśli na temat “Beskid Żywiecki. Wielka Racza w stan wiosenny wkracza

Dodaj własny

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

Snippets of a Traveling Mind

Finding New Energy To Experience Life More Fully

meblościanka

Meblościanka jest pojemnym meblem, znajdzie się na niej miejsce na wszystkie przedmioty i zainteresowania, gromadzone przez lata, upychane i co jakiś czas ku uciesze odnajdywane. I taka jest ta strona: pojemna i o wszystkim, co może przyjść do głowy:).

Śpiew ptaka

Życie tu i teraz jak śpiew ptaka, który śpiewa po prostu, zawsze.

Wildonline.blog

British Wildlife & Photography

Kolej na kolej

Kolej w Polsce i na świecie - materiały archiwalne i aktualne

DRAGONFLY EFFECT

wild art nature download forest birds swamp dark mood black flowers music sensory slow life macro ważki las drzewa ptaki i robaki

ChyllOut

Wycieczki na chilloucie

Góroholiczka

góry, podróże, fotografia

Be positive & run

o bieganiu, górach, lasach, książkach...

Blog Przewodnika przewodniksudecki.net

Tematy górskie i okołogórskie. Pisze przewodnik górski sudecki

Dursztyn

Dursztyński portal informacyjny

Kamil Szczepka Okiem Przyrodnika

Edukacja przyrodnicza, badania przyrodnicze

Xplore Ton Monde

Explorer le monde d'une nouvelle façon!

Internetowy kurs języka macedońskiego

виртуални часови на Македонски

o 2 kroki stąd...

"Tylko świat przechodzony nogami jest coś wart" (K.Wierzyński)

Create your website with WordPress.com
Rozpocznij
%d blogerów lubi to: