Beskid Wyspowy i jego Mogielica

Łostówka, Wilczyce, Jurków, Chyszówki – te miejscowości znalazły się w oknie pogodowym, które umożliwiło nam odwiedziny na Mogielicy – najwyższym wierzchołku niezwykłego Beskidu Wyspowego. A wyglądało to tak: – masz do przejechania ok. 200 km, i wyjeżdżasz ze swojej mieścinki – pada; jedziesz dalej (kolejne 50 km) – pada; przejeżdżasz kolejne 50 km (razem 100) – dalej pada; następne 50 (teraz to już ze 150 km) – i wciąż pada… W tym momencie wszyscy zadają sobie pytanie: „po co wyjechaliśmy z domu? co z tego w ogóle wyjdzie?” I kiedy niewiele kilometrów pozostało do punktu startowego i gaśnie już wszelka nadzieja, wjeżdżasz do Łostówki i zaczynasz to dostrzegać: nie pada! Aż do przełęczy, na której samotnie parkujesz, wszelki asfalt pachnie suchością.

Tak wygląda suchość w pochmurne dni (w oddali Śnieżnica)

Nadeszły teraz wreszcie dni, które można nazwać ciepłymi. Teraz, kiedy buki rozwinęły już pełne listowie, nie będą przeszkadzać im braki wody opadowej. Ten rok – póki co – spełnia wszelkie wymagania dla właściwego rozwoju roślin naszej strefy klimatycznej. Jeszcze przed ich wielkim rozkwitem, można wybrać się w beskidzki las, który pachnie świeżością i dzikością. Taki las oferuje Mogielica (1170 m n.p.m.) – najwyższy wierzchołek jednego z mniej znanych z naszych BeskidówBeskidu Wyspowego. Nie jest więc przypadkiem, że jej północne stoki zostały objęte ochroną w postaci rezerwatu przyrody o pow. powyżej 50 ha. Formalnie ma chronić siedlisko głuszca, w rzeczywistości przyczynia się od ochrony ostoi wielu innych gatunków zwierząt (m.in. dzięciołów), oraz zachowuje spory fragment górskiego lasu o charakterze naturalnym (tzn. chroni przed wycinką).

Zbónicki stół na Mogielicy – legendarne miejsce spożywania posiłków

Dotarcie do celu umożliwia zielony szlak od przełęczy Chyszówki (przełęczy Rydza Śmigłego), co generalnie jest bardzo łatwe i przyjemne. Przewyższenia są małe, a w razie potrzeby można skorzystać z darmowej, zawsze otwartej restauracji – skały (skał) zwanej Zbójnickim Stołem. Na tej skale zbójcy lokalni jedli, pili i swe zbójeckie pieniądze liczyli, więc poniekąd była ona dla nich jak bezpieczna karczma (trudno ścigać zbójów na szczycie góry). Dzisiaj zbójców już nie ma (teoretycznie), jest tu spokojnie, a te głaziska leżą tuż przy szlaku, więc każdy może tutaj trafić i skorzystać z ich gościny. Jest to jedyny wyraźny ostaniec w kopiastej kulminacji Mogielicy, poza nim nie ma tu więcej żadnych znaczących odsłonięć skalnych. Jeśli ktoś szuka takich cudów na tej górze, to niewiele ich odnajdzie, ale już na Łopieniu (po drugiej stronie przełęczy Chyszówki) można odkryć dużo więcej pod względem skalnym i jaskiniowym (co najmniej 5 jaskiń pseudokrasowych, osuwiska itp.).

Polana Stumorgowa (Hala Mogielica) – z wieży na Mogielicy

Mogielica w dniach dawnych i zamierzchłych, była dużym ośrodkiem pasterskim – w całym jej masywie znajdowało się kilkanaście polan z owcami. Jedną z nich jest niezwykle znana i widokowa Polana Stumorgowa. Jak nie trudno się domyślić, była wielka na jakieś 100 mórg; a więc przy założeniu, że morga to ok. 0,5 ha, cała jej pierwotna powierzchnia miała ponad 50 ha. Dzisiaj ma już dużo mniej, ale wciąż przyciąga wzrok – gdy się na nią patrzy z wieży widokowej na szczycie, to jednak wciąż daje wyobrażenie o trudzie pasterzy wołoskich, którzy zainicjowali jej powstanie karczując w tym miejscu las. Teraz polana stopniowo znowu nim zarasta, i następuje powrót drzew na ziemię z takim trudem im wydartą. Porządkowałem kiedyś zaniedbaną małą działkę z niewielu samosiewek drzew i urobiłem się straszliwie, więc tym bardziej chylę czoła przed ich trudem.

Tak wygląda Łopień z wieży na Mogielicy (daleko zanim majaczy Kostrza na horyzoncie)

Wykorzystując dane nam okno pogodowe, podeszliśmy jeszcze trochę dalej żółtym szlakiem na Krzystonów (1013 m n.p.m.). Nie spotkaliśmy na nim żadnego człowieka, całe 4 kilometry bez żywego ducha na ścieżce. Potem rozpoczęliśmy powrót. I znów przez tą najwyższą miejscową górę, ale tym razem mogliśmy ujrzeć jej niepodważalnie kopulastą sylwetkę, co uzasadnia stosowanie innego jej imienia – Kopa. Tak też, przed finałowym podejściem między bukami, trafiliśmy na pierwsze mgiełki pełne wilgoci – znak, że i tutaj nadchodzą wielce deszczowe godziny. Na naszej wysokości nie miało to dużego znaczenia, co najwyżej zrobiło się trochę bardziej mokro w powietrzu. Mgła zmieniła trochę plany naszego zejścia (zaplanowany był żółty szlak), więc jeszcze raz przeszliśmy wejściowy odcinek tym samym zielonym szlakiem, bo mgła była naprawdę gęsta.

Oto i Mogielica (gdy się na nią patrzy z polany Stumorgowej)

Tam gdzie Mogielica, tam i granica. Ów najwyższy wierch, wraz z całym swoim masywem leży na granicy pomiędzy Beskidem Wyspowym, a Gorcami. Podział przebiega wzdłuż Kamienicy Gorczańskiej, całkiem ładnej górskiej rzeki, gdzie kiedyś miałem okazję postawić swoje stopy. Taka naszła mnie tutaj refleksja. Stało się tak, ponieważ przypomniało mi się, że patrząc z wieży widokowej w kierunku południowym lub wschodnim, góry widzimy po sam horyzont. Trudno tutaj znaleźć jakiekolwiek granice, wszelkie dzisiaj wytyczone zostały ustalone przez ludzi. I co ciekawe, zazwyczaj nie przez miejscowych. Wystarczy wspomnieć różnice poglądowe w przebiegu granicy pomiędzy Beskidem Wyspowym a Średnim (Makowskim). Ja jestem za podziałem geografów krakowskich i profesora Klimaszewskiego i uznaję, że pasmo Lubomira i Łysiny należy do Beskidu Średniego, a nie Wyspowego.

Bukowa pozostałość gdzieś na Krzystonowie

I jeszcze trochę o geologii, bo bez niej ten wpis nie byłby kompletny. Masyw Mogielicy buduje mieszanka piaskowców, mułowców i iłowców typowych dla Karpat Zewnętrznych (fliszowych). Przełęcz Chyszówki zbudowana jest natomiast z górnokredowych piaskowców, iłowców, margli i zlepieńców, które stanowią jakby przejście do nieco innych skał budujących większość szczytów okolicznych wzniesień – do eoceńskich piaskowców cienkoławicowych z mułowcami i iłowcami. Poza opisaną górą, ten typ (mieszanka) skał występuje tylko w granicy okna tektonicznego Mszany Dolnej, w Gorcach (ma przebieg pasu, w ramach którego znajdziemy np. Obidowiec, Kudłoń, Gorc), pod Słopnicami i południowymi częściami Limanowej, w wąskim pasie na północ od Pienin (Beskid Sądecki). Jak więc sami widzicie, ta oto góra jest szczególnie warta odwiedzin, bo jest czymś wyjątkowym na tle całego Beskidu Wyspowego. Z drugiej strony, na podstawie geologii można jednak powiedzieć, że stanowi ona część Gorców.

Mgliste pożegnanie z Mogielicą – początek zamykania okna pogodowego

Przez cały czas powrotu, jakby nie chcąc nas opuścić, towarzyszyła nam ta niezwykle gęsta, mogielicka mgła. Dopiero przed samą przełęczą rozstąpiła się, by ukazać nam nasz pojazd i przygotować do podróży. Jedno co rzucało się w oczy, to gęste od wody chmury wiszące nad okolicznymi wzniesieniami, czekające chyba tylko na to, żebyśmy weszli do samochodu i odjechali, bo one już długo tej wody utrzymać rady nie dadzą. I tak się stało – niemalże zaraz po uruchomieniu silnika rozpadało się naprawdę, a potem nawet – już za Mszaną – pojawiły się jeszcze na dodatek, gdzieś w oddali jakieś błyskawice wraz ulewami. Taki więc był koniec tej wyprawy – zaczęła się wodą i wodą się zakończyła.

6 myśli na temat “Beskid Wyspowy i jego Mogielica

Dodaj własny

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

Shristy Singh

Adding Creativity Through Brush...........

Snippets of a Traveling Mind

Finding New Energy To Experience Life More Fully

meblościanka

Meblościanka jest pojemnym meblem, znajdzie się na niej miejsce na wszystkie przedmioty i zainteresowania, gromadzone przez lata, upychane i co jakiś czas ku uciesze odnajdywane. I taka jest ta strona: pojemna i o wszystkim, co może przyjść do głowy:).

Śpiew ptaka

Życie tu i teraz jak śpiew ptaka, który śpiewa po prostu, zawsze.

Wildonline.blog

British Wildlife & Photography

Kolej na kolej

Kolej w Polsce i na świecie - materiały archiwalne i aktualne

DRAGONFLY EFFECT

wild art nature download wallpaper photo forest birds swamp dark mood black flowers music sensory slow life macro ważki las drzewa ptaki i robaki

ChyllOut

Wycieczki na chilloucie

Góroholiczka

góry, podróże, fotografia

Be positive & run

o bieganiu, górach, lasach, książkach...

Blog Przewodnika przewodniksudecki.net

Tematy górskie i okołogórskie. Pisze przewodnik górski sudecki

Dursztyn

Dursztyński portal informacyjny

Kamil Szczepka Okiem Przyrodnika

Edukacja przyrodnicza, badania i ekspertyzy przyrodnicze

Xplore Ton Monde

Explorer le monde d'une nouvelle façon!

Internetowy kurs języka macedońskiego

виртуални часови на Македонски

Create your website with WordPress.com
Rozpocznij
%d blogerów lubi to: